Nicole Kidman niedawno rozstała się z Keithem Urbanem po 19 latach małżeństwa. Aktorka i gwiazdor country byli ze sobą tak długo, że niektórzy już zdążyli zapomnieć o innym jej głośnym związku. Chodzi o ślub i wspólne życie z Tomem Cruisem, z którym stanęła przed ołtarzem w wieku zaledwie 23 lat.
Nicole Kidman wspomina małżeństwo z Tomem Cruisem
Kidman wyjątkowo rzadko wspomina o tej relacji, uznając ją za dawno zamkniętą. Tym razem jednak zrobiła wyjątek i opowiedziała co nieco w rozmowie z brytyjskim "Vogue'iem". Aktorka przyznała, że dziś patrzy na tamtą decyzję z niedowierzaniem, bo wyszła za mąż bardzo młodo.
Miałam 22, może 23 lata i nagle byłam z tym słynnym gwiazdorem Hollywood. Ale to wszystko było dla mnie całkowicie naturalne. Po prostu się w sobie zakochaliśmy, to wszystko było naprawdę tak proste.
Zobacz także: Nicole Kidman flirtuje na leżaku z MAJĘTNYM BIZNESMENEM. Nowa miłość po rozwodzie? (FOTO)
WIDEOScenarzyści nowego "Rancza" NIE UŚMIERCĄ bohatera Pawła Królikowskiego. Cezary Żak: "Kusy zaistnieje w jakiś sposób"
W latach 90. Kidman i Cruise należeli do najbardziej rozpoznawalnych par Hollywood, a ich obecność na czerwonych dywanach przyciągała uwagę mediów. Wspólnie wystąpili też w filmach "Za horyzontem" oraz "Oczy szeroko zamknięte". Nicole przyznaje, że brylowanie na salonach to dla niej codzienność, bo innego życia po prostu już nie pamięta.
Musicie brać pod uwagę to, za kogo wyszłam za mąż w tak młodym wieku. Wrzucono mnie w to wszystko, gdy miałam zaledwie 22 lata. Więcej mojego życia wyglądało tak, a nie inaczej. Nie pamiętam nawet, jak to było, bo byłam tak młoda.
Co więcej, znajomi z branży ponoć od początku ją ostrzegali, że związek z Cruisem nie pozostanie obojętny dla jej wizerunku i przyszłych ról. Ta była jednak wtedy gotowa zaryzykować wszystko dla miłości.
Pamiętam, jak ludzie mi mówili: "Okej, to na pewno wpłynie na twoją karierę". A ja mówiłam tylko, "Nic mnie to nie obchodzi. Jestem zakochana. Chcę wyjść za mąż". I potem byłam jego żoną i słyszałam, "Widzisz? Mówiliśmy ci". "No i co z tego? Miałam nie wyjść za mąż za mężczyznę, którego kocham? Oczywiście, że poświęcę dla niego karierę. Nic mnie to nie obchodzi".
W przeszłości Kidman wspominała o małżeństwie z aktorem zaledwie kilka razy. Powodem miało być przede wszystkim jej małżeństwo z Urbanem, bo dla dobra ich relacji nie chciała, aby rozpamiętywać dawne dzieje. W 2013 roku na łamach "Vanity Fair" przyznała natomiast, że rozwód z Cruisem pomógł jej dorosnąć, a w 2018 roku w rozmowie z "New York Magazine" mówiła, że ich małżeństwo było dla niej w pewnym sensie tarczą ochronną przed tym, co Hollywood robiło z początkującymi aktorkami.
Wyszłam za mąż młodo, ale nie chodziło o wpływy - to był dla mnie sposób, aby się ochronić. To był ślub z miłości, ale małżeństwo z tak wpływowym mężczyzną pozwoliło mi uniknąć molestowania. Pracowałam i cały czas byłam w tym ochronnym kokonie. Gdy z niego wyszłam jako 32 czy 33-letnia kobieta, poczułam, że jestem w końcu dorosła.