Andziaks kupiła 6-letniej córce... SZMINKĘ DIORA! "Dla niej to nie jest coś wielkiego"
Andziaks po raz kolejny udowodniła, że w jej słowniku nie istnieje pojęcie przesady. Po tym, jak sprezentowała córce iPhone'a z okazji narodzin brata, przyszedł czas na luksusowe kosmetyki. W najnowszym vlogu celebrytka wyznała, że Charlie dostała w nagrodę pomadkę od francuskiego domu mody. Fajnie?
Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks,od lat dzierży koronę jednej z najbardziej wpływowych, a zarazem polaryzujących postaci polskiego internetu. Jej kariera, budowana konsekwentnie na odsłanianiu niemal każdego zakamarka prywatności - od wystawnego ślubu po relacje prosto z sali porodowej - przyniosła jej gigantyczną popularność i równie potężne zasięgi. Razem z mężem, Łukaszem "Luką" Trochonowiczem, stworzyli wizerunek rodziny pławiącej się w luksusie, co regularnie ściąga na nich falę krytyki. Internauci i eksperci co rusz wytykają influencerce beztroski konsumpcjonizm oraz promowanie materialistycznego stylu życia. Wystarczy przypomnieć burzę, jaka wybuchła, gdy jej córka Charlotte w ramach "prezentu powitalnego" od nowo narodzonego braciszka otrzymała... najnowszego iPhone'a. Wtedy tłumaczono to oswajaniem dziewczynki z nową sytuacją rodzinną, jednak wielu przecierało oczy ze zdumienia.
Milionerka Andziaks prawi o konsumpcjonizmie i z dumą wyznaje: "Niektórzy są uzależnieni od narkotyków, alkoholu, JA LUBIĘ ROBIĆ ZAKUPY" (WIDEO)
Córka Andziaks dostała od niej szminkę Diora
Jak się okazuje, po aferze, poprzeczka podarków w domu Trochonowiczów wcale nie została obniżona. W najnowszym vlogu Angelika powróciła do tematu nagradzania sześciolatki drogocennymi upominkami. Relacjonując nakładanie maseczki nawilżającej, podzieliła się z widzami matczynymi refleksjami na temat dorastania pierworodnej. Jak zdradziła, dziewczynka wróciła z zawodów tenisa z ogromnym sukcesem, co wymagało odpowiedniej "rekompensaty". Zamiast klocków czy lalki, w koszyku wylądował produkt z luksusowej drogerii, a dokładnie... szminka Diora.
(...) Ja mam takie poczucie, że gdzieś mi ta Charlie ucieka, ten mały okruszek staje się taką dziewczynką dużą... Byłyśmy w centrum handlowym po drodze do domu, bo obiecałam jej - jako, że ostatnio wygrała turniej - zabawkę. I uwaga, największym marzeniem Charlie teraz z takich rzeczy materialnych była szminka Diora, czyli taka szminka, jaką mama ma- ujawniła, tłumacząc dalej:
W nagrodę, że wygrała puchar złoty, jeden, drugi, świetnie poradziła sobie na turnieju, praktycznie do siedmiu meczów podeszła i żadnego nie przegrała. Mówię więc: "Charlie, jestem z ciebie bardzo dumna, mamusia kupi ci tę szminkę, o której tak marzysz". Dla niej to nie jest coś wielkiego, że to jest Dior, tylko że będzie miała taką samą szminkę, jak ma mama. Ale no dobrze, zasłużyła sobie, więc poszłyśmy i kupiłyśmy. Przyjemność była ogromna, ekscytacja.
Internauci reagują na opowieść Andziaks o prezencie dla córki
Jak można się domyślić, pod fragmentem vloga, który trafił na TikToka, pojawiło się sporo komentarzy. Jedni bronili youtuberki, drudzy wskazywali, że jej metody rodzicielskie są szkodliwe.
A niech kupuje, jak ją stać, co kogo to interesuje; Jej pieniądze, jej dzieci, jej sprawa; Ja nie wierzę, że gdybyście mieli tyle kasy co ona, to kupowalibyście kosmetyki z Biedronki zamiast Diora - pisali wierni fani.
I ciągle "kupię ci i kupię ci"; Mega odklejka; Oni sobie nie zdają sprawy, jakie to dziecko będzie sprawiało w nastoletnim życiu problemy przez to rozpieszczanie jej... Pamiętajcie, że takich osób nie warto wspierać, bo sharenting jest niebezpieczny! - czytamy w komentarzach tych, których oburzył prezent dla kilkulatki.
Myślicie, że Charlie chodzi do przedszkola w Diorze na ustach?
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.