UWAGA: 5-letnia córka Andziaks poznała brata, a w nagrodę dostała... IPHONE'A. Fajnie? (WIDEO)
Andziaks i Luka ponownie zostali rodzicami, co z pewnością jest dla nich pięknym prezentem od losu. Tymczasem w ręce małej Charlie trafił inny podarek, bo influ-rodzice kupili 5-latce iPhone'a. Była zachwycona, internauci są chyba nieco mniej.
O tym, że Andziaks i Luka niedawno doczekali się kolejnego dziecka, chyba nie trzeba nikomu przypominać. Ich vlog z porodu obejrzano już niemal dwa miliony razy, więc nie trzeba też przypominać, jak wyglądało przyjście ich latorośli na świat. I jak zawsze jedni są zachwyceni, a inni chyba trochę mniej.
Córka Andziaks dostała iPhone'a. Fajnie?
Jeśli natomiast wciąż czujecie, że wiecie o nich za mało i łakniecie kolejnej dawki wiedzy z andziaksowego uniwersum, to sama zainteresowana oczywiście służy pomocą. Świeżo upieczeni rodzice bowiem idą za ciosem i opublikowali kolejny filmik, tym razem jak ich córka poznaje braciszka. Wzruszeń nie brakowało.
Dzisiaj wielki dzień, bo jedzie właśnie do mnie Luka z Charlie i Charlie pierwszy raz pozna swojego braciszka. Ja jestem po prostu taka podekscytowana, a z drugiej strony jestem pełna obaw, jak ona się zachowa. Myślę, że będzie dobrze, ale wiecie, to jest pięciolatka. Nie wiem totalnie, co ona teraz ma w głowie. Mówi, że się bardzo cieszy, że nie może się doczekać, żeby zobaczyć braciszka.
Ale to nie spotkanie Charlie z młodszym bratem wywołało największe emocje, bo ten jest na świecie raptem chwilę i już zdążył, tu cytat, "kupić dużo wcześniej prezent dla siostry". Oczywiście nie dosłownie, ale przynajmniej szkrab szybko się wprawia, bo dziś influencerstwa najlepiej uczyć się wcześniej, niż mówić czy chodzić.
Braciszek oczywiście "kupił" dużo wcześniej już prezent dla siostry, więc będzie niespodzianka, ale siostra oczekuje tego prezentu, bo tak jakoś przekonaliśmy ją do brata na początku. "Co byś chciała dostać od braciszka? Zobaczysz, jak przyjdziesz do szpitala, to braciszek będzie miał dla Ciebie prezent, będzie fajnie". No i jakoś poszło.
No właśnie, jakoś poszło. I tak oto po mediach społecznościowych już śmiga fragment, w którym Andziaks wręcza 5-letniej córce iPhone'a. Charlie, oczywiście zachwycona, szybko zaczęła się "naświetlać" pod okiem rodziców.
Tylko wiesz co? Poczekaj, delikatnie, żebyś tutaj nie rzuciła na braciszka
A co na to internauci? Coś tam dukają, że bez sensu, że dziwne mamy czasy, ale w sumie kto by się przejmował, skoro 5-latka właśnie dostała iPhone'a, a jej rodziców bez problemu na to stać, bo wszystko i tak zrelacjonują w sieci.
"Nie ma to jak dawać 5-latce iPhone'a, żeby zaakceptowała brata", "Przy trzecim dziecku dostanie auto", "U mnie jednak to inaczej wyglądało", "To jakaś nowa tradycja, że noworodki przynoszą prezent, jak się urodzą?", "5 lat i telefon...", "Jestem w szoku, że takim małym dzieciom dają telefony"
My tam zazdrościmy (no bo chyba o to przecież chodziło?) - teraz będzie sobie mogła odpalić na YouTubie filmik mamy, jak dostaje od niej telefon za kilka tysięcy i przeżyć to jeszcze raz. Razem z połową internetu.