Anna Mucha "WIETRZY" STOPY na trybunach, doglądając grające w tenisa dzieci (ZDJĘCIA)
Anna Mucha postanowiła wysłać Stefanię i Teodora na lekcje tenisa. Marzy się jej wychowanie następców Igi Świątek?
Anna Mucha "WIETRZY" STOPY na trybunach, doglądając grające w tenisa dzieci (ZDJĘCIA)
Choć Anna Mucha jest dość atencyjną celebrytką, raczej stara się strzec swojego życia prywatnego. W związku z tym w mediach społecznościowych 42-latki poza postami sponsorowanymi, recenzjami kulinarnymi czy roznegliżowanymi zdjęciami, nie zobaczymy zbyt wiele prywaty.
Przypominamy: Internauta burzy się widokiem pośladków Anny Muchy: "Święta są, a ty zdjęcie D*PY WSTAWIASZ"
Ania jest jedną z tych gwiazd, które zdecydowały się nie pokazywać twarzy dzieci. Jej pociechy można więc zobaczyć jedynie od tyłu.
Muchę podczas wyjścia z latoroślami "przyłapali" ostatnio stołeczni paparazzi. Tym razem aktorkę sfotografowano, jak prowadziła Stefanię i Teodora na lekcje tenisa. Przyodziana w żółty sweter, czarne spodnie i adidasy Anna maszeruje na kort, dzierżąc w ręce rakiety pociech. Fotoreporterom udało się także zrobić kilka zdjęć, na których możemy oglądać zasiadającą na trybunach dumną mamę. Podczas treningu dzieci, celebrytka oglądała ich sportowe poczynania, korzystając z ładnej pogody. Gwiazda "M jak miłość" poczuła się w pewnym momencie na tyle swobodnie, że zaczęła "wietrzyć" stopy.
Zobaczcie. Myślicie, że ma ambitny plan wychowania następców Igi Świątek?
Sportowy dzień
Parę dni temu Anię zauważono nieopodal jednego z kortów tenisowych w Warszawie.
Czas z pociechami
Celebrytce towarzyszyły dzieci - Stefania i Teodor, które są owocem jej związku z Marcelem Sorą.
Trening
Po wyjęciu z bagażnika sprzętu do gry w tenisa, Mucha i jej latorośle pomaszerowały na kort.
Stylizacja
Tego dnia zaangażowana w rozwój swoich pociech mama postawiła na rzucający się w oczy żółty sweter. Do twarzy jej w tym kolorze?
Doglądanie dzieci
Podczas gdy Stefania i Teodor grały w tenisa, ich rodzicielka ze smartfonem w ręce relaksowała się na trybunach.
Relaks
Odprężona Anna zdecydowała się nawet zdjąć obuwie i "przewietrzyć" stopy. Myślicie, że udało się jej przy okazji nieco przybrązowić bladą po zimie skórę?