31-letni samobójca po przeszczepie twarzy: "To znacznie więcej niż oczekiwałem"

Andy Sandness odstrzelił sobie pół twarzy podczas próby samobójczej. Dostał szansę na nowe życie dzięki tragicznej śmierci 21-latka, który miał zostać ojcem.

Obraz

W Boże Narodzenie 2006 roku Andy Sandness, który od dawna nie radził sobie z depresją, postanowił popełnić samobójstwo i nacisnął spust strzelby. Mężczyzna cudem przeżył, ale w wyniku wystrzału stracił połowę twarzy. Walka o powrót do zdrowia sprawiły, że znowu pragnął żyć. Lekarze z Mayo Clinic specjalizującej się w przeszczepie twarzy postanowili mu pomóc i znaleźć dawcę.

Andy Sandness odstrzelił sobie nos, dolną część żuchwy i wszystkie zęby. Przeszedł szereg operacji i otrzymał protezę twarzy. Lekarze uformowali na nowo jego szczękę wycinając fragmenty kości z jego ud. Przez kolejne lata przeszedł 23 operacje plastyczne. Jednak do normalnego życia mógł wrócić jednak tylko otrzymując nową twarz.

W 2016 roku Andy został wpisany na listę oczekujących na przeszczep twarzy. Lekarze ostrzegali go, że będzie czekał około 5 lat aż znajdzie się zgodny dawca. Jednak po pięciu miesiącach tragiczna śmierć 21-latka sprawiła, że Sandness przeszedł najważniejszą operację życia. Calen Ross zmarł w wyniku wypadku na polowaniu. Spodziewająca się ich pierwszego dziecka żona zmarłego myśliwego wyraziła zgodę, aby wykorzystano jego twarz do transplantacji.

Sandness natychmiast przeszedł operację i dzisiaj po ponad miesiącu rekonwalescencji lekarze pokazali efekt swojej pracy w mediach.

Po przebudzeniu Andy bał się spojrzeć w lustro, ale gdy mu je podaliśmy powiedział: To znacznie więcej niż oczekiwałem - zrelacjonował w rozmowie z mediami jeden z chirurgów.

Zobaczcie, jak dziś wygląda Andy z nową twarzą.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

WIDEO
Próbowała skoczyć z mostu. Pomogli policjanci



WIDEO
Zobacz też:


Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą