Krzysztof Krawczyk to ponury klaun!

"Stanowiłem łakomy kąsek dla kobiet. Zawsze im się podobałem, od pierwszego razu."

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Po czym poznać prawdziwego dupka? Po tym że najpierw przez wiele lat regularnie zdradza swoją żonę, a gdy jest już na to za stary, chwali się tym publicznie na łamach prasy.

Po co Krzysztof Krawczyk opowiada dziś w wywiadach, że był przez wiele dekad "poligamistą"? Żeby przestrzec facetów przed takim postępowaniem? Raczej nie, nie brzmi to jak szczery żal za grzechy, raczej przechwałki cwaniaka, który zdążył się "nawrócić" przed śmiercią. W końcu bardziej opłaca się być przez całe życie "synem marnotrawnym", wybawić się, nazdradzać a na starość zgrywać świętego dziadka.

Krawczyk udzielił Vivie długiego wywiadu, w którym z pozycji mędrca naucza młodszych czytelników. I wtrąca takie teksty:

Kiedyś myślałem, że poligamia to tak normalne jak zjedzenie tortu - chwali się Krawczyk. Stanowiłem łakomy kąsek dla kobiet, które zawsze mnie jakoś wypatrzyły i upolowały. Jeszcze jedna używka poza ciepłą wódką, która istniała przed coca-colą [ale romantyk...]. A kobietom zawsze się podobałem, od pierwszego razu.

Współczujemy kobiecie, która musi na starość wysłuchiwać jego przechwałek. Naprawdę, w pewnym wieku takie opowieści zaczynają brzmieć żałośnie.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą