Jak można było przewidzieć, ceremonia zaślubin Taylor Swift i Travisa Kelce'a była prawdziwym spektaklem. "Ślub stulecia" odbył się w Madison Square Garden, przekształconym w zaczarowany ogród pełen wysokich drzew, szmaragdowych zasłon i imponujących łuków. W uroczystości uczestniczyło około tysiąca osób.
Choć zarówno gości, jak i osoby pracujące przy organizacji wydarzenia obowiązywał surowy zakaz nagrywania i robienia zdjęć w tym wyjątkowym dniu, do sieci już trafił materiał z wydarzenia. Zebrani skupieni byli przy ołtarzu, by potem zniknąć przez ukryte drzwi prowadzące do sali balowej o bajkowym wystroju. Wideo udostępnione przez Daily Mail pokazuje, jak sala ożywa przy dźwiękach hitu "Young Hearts Run Free" Candi Staton.
Na nagraniu można podejrzeć jak wyglądał ołtarz, gdzie zakochani ślubowali sobie miłość i wierność aż po grób. Widać również wnętrze, gdzie na ścianie wisiały zdjęcia zakochanych.
Oliwia Ciesiółka ze "ŚOPW" o udziale w programie, zmianach w życiu i powrocie do Łukasza. "
Wśród gwiazd obecnych na ceremonii można było dostrzec wiele znanych twarzy odzianych w wyszukane stroje. Panna młoda miała na sobie suknię ślubną couture od Christiana Diora, zaprojektowaną przez Jonathana Andersona - pierwszą taką, szytą na miarę kreację od tego projektanta dla światowej gwiazdy. Do tego buty od Christiana Louboutina i biżuteria Cartier.
Ślub Taylor Swift i Travisa Kelce niczym w "zaczarowanym ogrodzie"
Jak informuje serwis Daily Mail, Madison Square Garden zamieniło się w przestrzeń o charakterze "zaczarowanego ogrodu", co potwierdził George Stephanopoulos, prezenter "Good Morning America", który również był obecny na wydarzeniu. Dyrektor generalny sieci amerykańskich kin AMC Adam Aron w swoim poście na platformie X opisał przemianę MSG jako "magiczne przejście" z różowymi ścianami i brzoskwiniowymi zasłonami, co dopełniało całości tego doświadczenia.
MSG była podświetlona na różowo, a ogromne ekrany wyświetlały napis "JUST&T MARRIED!". Eksperci branżowi szacują, że całkowity koszt przekształcenia areny wyniósł ponad 15 mln dolarów. Całe wydarzenie wynieść miało 20 mln dolarów.
Kosztowne przygotowania i poufność
Przygotowania do ślubu Swift i Kelce pochłonęły ogromne zasoby, nie tylko finansowe. Organizacja obejmowała ścisłe kontrole, w tym kontrakty poufności z gośćmi oraz surowy zakaz używania telefonów podczas ceremonii. Wszystko to miało na celu utrzymanie wydarzenia w tajemnicy, aż Taylor będzie gotowa zaprezentować fanom relację z tego wyjątkowego dnia.
Ślub, prowadzony przez Adama Sandlera, odbył się bez tradycyjnych druhen, za to udział wzięła osoba z najbliższej rodziny Swift - jej brat, Austin, który pełnił funkcję świadka. Travis Kelce mianował swojego brata, Jasona Kelce, swoim drużbą.
Wieczorem przyjęcie nabrało rangi koncertu, gdyż na scenie wystąpili Stevie Nicks, Paul McCartney oraz Tim McGraw. Plotki sugerują, że sama Swift również dała występ dla swojego świeżo poślubionego męża i gości, w tym jej przyjaciółek, takich jak Selena Gomez czy Gigi Hadid.
Przygotowania na najwyższym poziomie
W przeddzień ślubu odbyła się kolacja próbna w mniejszym teatrze Infosys w Madison Square Garden z udziałem stu najbliższych przyjaciół i rodziny pary. Wśród przemówień pojawiły się m.in. żarty Leny Dunham, którymi uraczyła setkę najbliższych przyjaciół panny młodej.
Informacje o ślubie były skrupulatnie ukrywane, a mimo to doszło do przecieków, które ujawniły niektóre szczegóły związane z kosztownymi przygotowaniami, w tym zabezpieczeniami społecznymi w okolicach Madison Square Garden, co rzekomo kosztowało podatników ok. miliona dolarów.