GORZKI WPIS Anny Lewandowskiej po transferze Roberta do Chicago Fire: "CHOLERNIE SIĘ BOJĘ. (...) Martwię się o dziewczynki"

Anna Lewandowska opublikowała obszerny wpis dotyczący zmian, które nadchodzą w jej życiu wraz z transferem Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire. "Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki" - pisze żona polskiego napastnika

Anna Lewandowska PRZEMÓWIŁA po transferze RobertaAnna Lewandowska PRZEMÓWIŁA po transferze Roberta
Źródło zdjęć: © Getty Images, Instagram
Dymek

Robert Lewandowski oficjalnie został nowym zawodnikiem klubu Chicago Fire. Wielu polskich kibiców decyzja napastnika ucieszyła. Nieco inaczej do sprawy podchodzi Anna Lewandowska. Żona Roberta we wtorek wieczorem opublikowała w sieci obszerny wpis, w którym podzieliła się swoimi przemyśleniami.

Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że "jedziemy po nowe" i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera - zaczęła.

Co z biznesami Ani po transferze Roberta do Chicago Fire? "Nie chce zamykać siłowni w Barcelonie. W Chicago czeka na nią cała P 

Anna Lewandowska boi się przeprowadzki do Chicago

Lewandowska nie ukrywa, że przed nimi ogromna zmiana - przeprowadzka na inny kontynent. Pisze wprost, że ma w związku z tym duże obawy i jest przerażona.

Przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża.

Żona Roberta poruszyła również wątek dzieci. Jak czytamy, martwi się o Klarę i Laurę.

Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica.

W dalszej części wpisu Lewandowska pisze o "rodzinnych kompromisach" związanych z zawodową ścieżką jej męża. Podkreśla przy tym, że zawsze będzie stała za nim murem, ale "ma prawo odczuwać lęk i być przytłoczona"

Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej.

Na koniec zwróciła się do swoich obserwatorów i poprosiła o "trzymanie kciuków". Zdradziła również, co z jej biznesem w Barcelonie.

Piszę to, bo wiem, że wiele z Was też mierzy się w życiu ze zmianami, które budzą strach. Chcę, żebyście wiedziały, że to normalne. Że nie musimy być zawsze silne i "happy". Będę dalej działała nad rozwojem moich firm, będę wracała do Edan Studios, oraz rozbudowywała projekt. Do zobaczenia na treningu, obozie, czy też w mojej ukochanej Barcelonie. Trzymajcie kciuki.

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski © Instagram
Robert i Anna Lewandowscy
Robert i Anna Lewandowscy © Getty Images
Robert i Anna Lewandowscy
Robert i Anna Lewandowscy © Getty Images
Robert i Anna Lewandowscy
Robert i Anna Lewandowscy © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą