Ślub Taylor Swift i Travisa Kelce'ego wygenerował dużo szumu w mediach. Choć najwięcej mówiło się o miejscu uroczystości, liście zaproszonych gości czy sukni panny młodej, to ogromne emocje wzbudziło też przemówienie wygłoszone podczas kolacji przedślubnej.
Odważne przemówienie na ślubie Taylor Swift
Jedną z osób, które miały zabrać głos, była Lena Dunham - aktorka, scenarzystka oraz wieloletnia przyjaciółka wokalistki. Ich relacja trwa już ponad dekadę, a sama Dunham wielokrotnie podkreślała, iż Swift jest jedną z najbardziej lojalnych osób, jakie zna. Czy przez to może sobie pozwolić na więcej?
ZOBACZ TAKŻE: Książę William i księżna Kate odbyli SEKRETNE SPOTKANIE z Taylor Swift przed jej ślubem
Monika Olejnik jest fanką Taylor Swift! Zobaczcie, co powiedziała dziennikarka
Jak podaje "Daily Mail", podczas swojego wystąpienia Dunham pozwoliła sobie na odważny żart dotyczący futbolu amerykańskiego, czym nawiązała do kariery pana młodego, gwiazdy NFL Travisa Kelce'ego.
Futbol amerykański to po prostu heteroseksualni faceci odgrywający gejowskie po*no - miała wypalić Lena Dunham, cytowana przez wspomniany dziennik.
Przemówienie przyjaciółki Taylor Swift wywołało poruszenie
Według medialnych doniesień niewinny żart aktorki wywołał skrajne reakcje. Wśród zaproszonych gości - w tym wielu zawodników oraz trenerów NFL - jedni wybuchnęli śmiechem, zaś inni zareagowali wyraźnym zaskoczeniem. Mimo podzielonych opinii Swift miała być zachwycona wystąpieniem swojej przyjaciółki i określiła jej żart jako "genialny".
ZOBACZ TAKŻE: Blake Lively jest WŚCIEKŁA, bo nie została zaproszona na ślub Taylor Swift: "Czuje się źle z powodu wykluczenia"
Nie jest tajemnicą, że Swift i Dunham od lat są sobie bardzo bliskie. W 2021 roku to piosenkarka była druhną na ślubie aktorki z muzykiem Luisem Felberem, a podczas uroczystości wygłosiła wzruszające przemówienie poświęcone nowożeńcom.
Co sądzicie o takim żarciku?