Pocieszył się już po Jabłczyńskiej?

Jeśli ona o tym jeszcze nie wie, to donosimy.

Obraz

Joasia Jabłczyńska wiele razy zostawiała swojego przystojnego chłopaka, by potem dawać mu kolejną szansę. Aleks Grynis cierpliwie znosił te upokorzenia, choć pewną zagadką było, co dokładnie w niej widział. Być może po prostu imponowało mu pokazywanie się w towarzystwie osoby znanej z telewizji.

Obecnie wygląda na to, że to już koniec tej telenoweli. Nasza czytelniczka spotkała Aleksa w warszawskich Złotych Tarasach, w towarzystwie ładnej, wysokiej blondynki. Widać było, że coś ich łączy, to nie była pierwsza randka. Szli wtuleni w siebie, czule się dotykali i patrzyli sobie w oczy.

Joasia powinna żałować swojej decyzji. Szczerze wątplimy, żeby znalazła sobie lepszego faceta. Grynis był szczytem jej możliwości, teraz może być już tylko z górki.

Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą