Głogowska snuje plany na przyszłość: "Marzy mi się takie moje małe ranczo"

91
Podziel się

Plan ma nawet szanse na powodzenie. Znajomy tancerki, Cezary P., mógłby zadbać o wyżywienie i środek do usypiania koni.

Głogowska snuje plany na przyszłość: "Marzy mi się takie moje małe ranczo"

Anna Głogowska trzy lata temu w niemiłej atmosferze pożegnała się z Tańcem z gwiazdami. Była związana z programem od pierwszego odcinka, wyemitowanego wiosną 2005 roku jeszcze na antenie TVN. Na planie show zakochała się w Piotrze Gąsowskim, któremu półtora roku później urodziła córkę.

Kiedy Polsat przechwycił licencję na taneczny format i zaproponował Głogowskiej posadę prowadzącej, uznała to za ukoronowanie swojej dotychczasowej kariery i nagrodę za lojalność.

Niestety, po trzech edycjach dowiedziała się z mediów, że dyrektor programowa stacji Nina Terentiew zatrudniła na jej miejsce swoją pupilkę Paulinę Sykut- Jeżynę.

Co gorsza, związek z Gąsowskim też się nie do końca ułożył. Może i trudno się dziwić, że tancerka w tym trudnym czasie nakupowała u Cezarego P. towaru za prawie sześć tysięcy złotych.

Podczas przesłuchania z sądzie Anna G. szła w zaparte, że u "dilera gwiazd" zaopatrywała się wyłącznie w gotowe dania obiadowe oraz alkohol po okazyjnych cenach, który kupowała dla swojego partnera, Piotra G. Czyli jednak nie jest między nimi tak kiepsko, skoro ciągle robiła dla niego zakupy. Może tylko trochę szkoda, że nie była to raczej zdrowa żywość.

Anna G. zeznała także, że przez minione kilka lat nie miała głowy do gotowania, dlatego zamawiała kotlety u Cezarego P, który po prostu przywoził jej co tam znalazł u siebie w lodówce.

Obecnie tancerka myśli o przyszłości i postanowiła podzielić się z Faktem swoim największym marzeniem. Okazuje, że chce się rozwijać w kierunku agroturystyki.
Marzy mi się takie moje małe ranczo. Nie za daleko od Warszawy - zwierza się w tabloidzie. Takie miejsce, gdzie miałabym kontakt ze zwierzętami i można byłoby odpocząć. To się musi udać! Planuję być bardzo szczęśliwą osobą, która żyje blisko z naturą.

Plan nawet może się powieść, zwłaszcza jeśli na wspólnika weźmie Cezarego P. Jak ujawnili w sądzie klienci dilera, ma on nieograniczony dostęp do środków farmakologicznych przeznaczonych dla koni i nawet sprzedawał je jako kokainę. Nie wspominając już o jego bogatym doświadczeniu w dziedzinie cateringu…

KOMENTARZE
(91)
gość
2 lata temu
a może o reszcie amatorów kotletów napiszecie? nie ona jedna...
Gość
2 lata temu
Wy KUNDLE też coś musicie ćpać bo coraz głupsze te wasze artykuły !!!!
Gość
2 lata temu
A niech sobie cpaja nic mi do tego
Paweł co ma s...
2 lata temu
Jej to się marzy nie ranczo ale DZIAŁKA :D !
Gość
2 lata temu
Ona ma zeby jak postac z kreskowki.
Najnowsze komentarze (91)
gość
2 lata temu
Buhahaha...środki do usypania koni - konie - ranczo - Anka gosposia - zadowoleni goście - dobry biznes
gość
2 lata temu
sprzedawal srodek do usypiania koni jako kokaine? LOLOLOL
Gość
2 lata temu
Durna baba aż przykro
Phi
2 lata temu
Pudel zrobił sensację, bo niejaka Ania kupowała narko. No rzeczywiście, może tak księdza zaproście do redakcji, coby egzorcyzmy nad nią poczynił, bo Ania i cała reszta świata czasem są na haju...
Gość
2 lata temu
to chciala zasnac ? ty no bo wklesle patrzalki klawiarura zolta
gość
2 lata temu
Na traktor!
Gość
2 lata temu
I żeby Ci Anka jeszcze kotlety dowozili i byłoby super!?
lili
2 lata temu
Nastepna bredzi jak potluczona, ma ludzi za glupkow co we wszystko uwierza.
Gość
2 lata temu
Z tymi zębami wygląda jak critters
Gość
2 lata temu
Ale ona jest p******a
Gość
2 lata temu
Biedni ludzie.......
gość
2 lata temu
A może plantacja kotletów ?😂
gość
2 lata temu
Z biała ścieżka 😂😂
gość
2 lata temu
Jestes moja kokainą.... tak spiewali kiedys
...
Następna strona