Książkiewcz szczerze o sobie: "Bycie gospodarną panią domu niezbyt mi się udaje"

54
Podziel się

Aktorka opowiedziała o tym, jak jej życie zmieniło się po narodzinach syna.

Książkiewcz szczerze o sobie: "Bycie gospodarną panią domu niezbyt mi się udaje"

Osiem lat temu Weronika Książkiewicz została mamą. Nie brakowało opinii, że mogła lepiej wybrać ojca dla swojego jedynego synka. Do tej pory nie wiadomo, czym Krzysztof Latek ujął ją do tego stopnia, że po kilku miesiącach znajomości postanowiła urodzić mu dziecko. Niestety, "nauczyciel seksu" Joanny Horodyńskiej okazał się mało odpowiedzialnym ojcem.

Jeszcze gdy Weronika była w ciąży, oglądał się za innymi kobietami i próbował uczyć seksu Sylwię Gliwę. Nie odwiózł nawet Weroniki na poznańską porodówkę i pozwolił, by w zaawansowanej ciąży, zapłakana, jechała sama pociągiem. Dopiero kilka dni po narodzinach syna Latekznalazł czas, by wpaść do szpitala i rzucić okiem na dziecko.

Rozstali się krótko po narodzinach Borysa. Weronika doszła wtedy do wniosku, że skoro Krzysztof nie wspierał jej w czasie ciąży ani po porodzie, to nie zasługuje na to, by spotykać się z synem. Rozważała nawet ograniczenie praw rodzicielskich.

Wtedy Latek wpadł w szał i, szukając pomocy z organizacjach praw ojców i w tabloidach, zaczął publicznie oczerniać Weronikę.

Książkiewicz uszczypliwie skomentowała zachowanie byłego chłopaka, sugerując w mediach, że liczy na zaproszenie do Tańca z gwiazdami. Na szczęście czas trochę zaleczył rany i obecnie relacje między byłymi kochankami wyglądają na poprawne.

Książkiewicz, chociaż doświadczyła trudów samotnego macierzyństwa, zapewnia, że nie żałuje ani chwili.

Pojawienie się dziecka dało mi wewnętrzny spokój, sprawiło, że się wyciszyłam i uspokoiłam - ujawnia w rozmowie z tygodnikiem Twoje Imperium. Nabrałam też większego dystansu do siebie i otaczającego świata. Poczułam, że już nie muszę ciągle gdzieś biegać, że teraz mogę wszystko, bo to *Borys jest dla mnie najcudowniejszym darem niebios. *

Książkiewicz ujawnia, że daleko jej do perfekcyjnej pani domu, co trochę przeczy stereotypowi zaradnej poznanianki, ale jakoś wszystko ogarnia.

Bywa różnie. Wynika to raczej z braku dobrej organizacji - wyznaje aktorka. Niewiele mam w sobie z poukładanej poznanianki. Jestem dość chaotyczna. Co więcej, bycie gospodarną panią domu też niezbyt mi się udaje. Ponieważ kuchnia nie jest moim ulubionym miejscem, raczej rzadko gotuję. Gdy syn jeszcze nie chodził do szkoły, często zabierałam go na wyjazdowe spektakle. W domu bywaliśmy rzadko, żyliśmy na walizkach. Teraz po spektaklu jestem wieczorem w domu i mogę poświęcać czas wyłącznie mojemu Borysowi.

KOMENTARZE
(54)
Gość
rok temu
Nie każda kobieta jest stworzona do bycia kurą domową. To że ja jestem nie znaczy, że każda tak ma. Szanujmy sie nawzajem.
Gość
rok temu
Brawo, ze mówi szczerze i otwarcie
gość
rok temu
fajna, silna kobieta. dobrze, że umiała się odciąć od faceta, który tylko przysparzał jej smutku.
Gość
rok temu
Zostałam mamą w 2018 roku! 😁
Gość
rok temu
Gocha Rozenek ma 54 lata!
Najnowsze komentarze (54)
ŻORŻ PONIMIRS...
11 miesięcy temu
P**********YM J Ą
gość
rok temu
raz w miesiącu krążek antykoncepcyjny i to by było u mnie na tyle w temacie leków,maści no dobra plastry i amol jeszcze 😄Ania lat 40 Za to moja babcia bierze leków za całą rodzinę i jak się okazało ostatnio nie wie ile to 3/4 tabletki więc brała 1,5😫[/cytat]ja nie łykam nawet tabletek przeciwbólowych ale ja pół zycia mieszkałam poza Polską... recepty wypisane przez lekarza wyrzucam do ąmieci. ale znam Polaków co ciagle cos łukają, witaminy przeciwbólowe, na grypę, przeziębienie, ztaoki, katar, na odpornośc, na sen, na zdrowe włosy i paznokcie, na cerę... to smao dla sowich dzieic robią,m na wsyztsko tabletki i syropy. tos zokujące.
hmm
rok temu
a co jesli bsyn bedzie taki jak jego ojciec?
Gość
rok temu
U mnie i mąż i ja mamy dobre zawody, oboje długo się musieliśmy się kształcić żeby je zdobyć, więc oboje wychodzimy z założenia, że kiedy będziemy mieli dzieci to gdy ja po odchowaniu dziecka wrócę do pracy, to do ogarniania porządku w domu itp. po prostu się kogoś weźmie i tyle, żebyśmy mieli po pracy czas dla siebie i dziecka. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy oboje pracujemy i tylko ja bym robiła na 2 etat w domu, jeżeli by nie było nikogo do pomocy to wtedy sprzątanie i gotowanie spada na oboje partnerów rownomiernie, chyba nie po to się kobiety kształcą i pracują zawodowo tak jak mężczyźni i na równie odpowiedzialnych stanowiskach żeby sobie dołożyć obowiązków tylko po to żeby być równouprawnione.
gość
rok temu
ale radziecka morda
gość
rok temu
weż babo bękarta gówniaka do ortodonty to wstyd by miał takie koszmarne zęby mamuśko
Gość
rok temu
raz w miesiącu krążek antykoncepcyjny i to by było u mnie na tyle w temacie leków,maści no dobra plastry i amol jeszcze 😄Ania lat 40 Za to moja babcia bierze leków za całą rodzinę i jak się okazało ostatnio nie wie ile to 3/4 tabletki więc brała 1,5😫
gość
rok temu
Nawet Weronika bylaby ladna,gdyby nie ta kwadratowa twarz !
Gość
rok temu
A mi sie smiac chce jak ktos tego nie docenia. Ja pracuje zawodowo i wychowuje syna, ale jak slysze, ze np. o matce dzieci zajmujacej sie domem ktos mowi, ze "siedzi w domu" to mnie krew zalewa. Uwierzcie, ze ona nie siedzi choc pewnie bardzo by chciala.
gość
rok temu
Jest bogata to nie musi być gospodarna, gdy żyła za minimalna krajowa o zaraz by się nauczyła.
Gość
rok temu
A nie kury domowe?
Gość
rok temu
No jak ma sie sponsorów to nie trzeba być...i akurat ta pani dobrze o tym wie.Nigdy specjalnie nie pracowała,żadnych wielkich osiągnięć a wkolko na wakacjach.Rozróżnijmy zaradną business woman,która dzięki własnej pracy ma na nianię i obiady na mieście (oczywiście,ze nie każda kobieta jest stworzona do bycia w domu) a panią,ktora zyje z alimentów i datkow kolejnych partnerów a pracuje tylko czasem dla hobby.
Gość
rok temu
Śmiać mi się chce jak kobiety siedzące w domu nazywają podstawowe obowiązki domowe i wychowywanie dzieci 'pracą'. Pozostałym kobietom to podłoga sama się myje, dywan sam się odkurza, czy jak? Niemal każdy sprząta i gotuje, nie rozumiem jak można to nazywać pracą.
Gość
rok temu
Nie martw się nikomu się nie udaje może tylko Lewandowskiej hehehe