Środa 10.07.2019 09:45

Była żona odpowiada Borucowi: "Przykro mi, że nie interesuje się swoim synem"

Artur Boruc Katarzyna Modrzewska Sara Mannei

Była żona odpowiada Borucowi: "Przykro mi, że nie interesuje się swoim synem"Katarzyna Modrzewska i Artur Boruc rozwiedli się w 2009 roku. Żonę piłkarza reprezentował w sądzie Marcin Dubieniecki, ówczesny mąż Marty Kaczyńskiej. Wywalczył dla Katarzyny korzystny podział majątku i 15 tysięcy złotych miesięcznych alimentów. W wyniku rozwodu Modrzewska stała się jedyną właścicielką kilku mieszkań w Warszawie.


Katarzynie tak dobrze współpracowało się z Marcinem, że po rozwodzie z Arturem kontynuowali wspólne interesy. Katarzyna została prezesem należącej do adwokata firmy Abud Consulting, zajmującej się handlem nieruchomościami, energią elektryczną i paliwami. Od 2014 roku prowadzili razem też drugą firmę, działającą na rynku nieruchomości. Ich wspólną działalność przerwało aresztowanie przez CBA. W 2017 roku wzięli ślub i dochowali się wspólnego dziecka. Mieszka też z nimi syn Katarzyny z małżeństwa z piłkarzem.

W tym czasie Artur układał sobie życie z Sarą Mannei i, jak twierdzi Marcin, troszkę zapomniał o tym, że ma syna.

Zobacz: Były mąż Kaczyńskiej atakuje Boruca: "Jestem naocznym świadkiem patologii na linii ojciec-syn, jaką uskutecznia Artur"

Ostatnio jednak przypomniał sobie o 11-letnim Alexie i złożył do sądu wniosek o obniżenie kwoty alimentów.

Modrzewska nie kryje zdziwienia tym pomysłem.

Alimenty są w całości przeznaczane na Alexa, zgodnie z naszymi ustaleniami - komentuje Katarzyna w Super Expressie. Artur zastrzegł, że Alex ma żyć na wysokim poziomie. Przykro mi, że swoim pierworodnym synem się nie interesuje.

Piłkarz, a nawet bardziej jego obecna żona, chęć zaoszczędzenia na jedenastolatku tłumaczą utrudnieniami w kontaktach ojca z synem.

Artur od urodzenia widział go może pięć razy - tłumaczy Sara Mannei-Boruc. Wszystko za sprawą mamy chłopca, która zadbała o to, by nie poznał taty ani sióstr.

W tej sytuacji Borucom najwłaściwsze wydaje się ukaranie chłopca zmniejszeniem kwoty na jego utrzymanie. Warto przypomnieć, że według doniesień brytyjskiej prasy, zarobki Boruca kształtują się na poziomie 5 milionów złotych za sezon...

Modrzewska w rozmowie z Super Expressem wyznaje, że serce jej się kraje, gdy widzi, jak syn, wypytywany przez kolegów o sławnego tatę, nawet nie wie, co odpowiadać.

Jest mu smutno, bo niewiele może o nim powiedzieć. Bardziej go zna z przekazów medialnych - wyjaśnia Katarzyna. Artur zaczął ignorować nawet jego SMS-y. Widzę, jak to zabolało Alexa, jak to przeżywa. Zerka na telefon i sprawdza, czy tata się odezwał. Po rozwodzie na jesieni 2009 roku Artur widział się z synem kilka razy. Mógł go widywać, kiedy chciał. W czerwcu 2011 roku widzieliśmy się wszyscy: Artur z rodziną i ja z Alexem w parku w Siedlcach. Alex nie chciał zostać sam, nie znał ojca i jak próbowałam się wymknąć, szukał mnie. W dniu czwartych urodzin Alexa w 2012 roku zabrał go na pół dnia. W 2017 roku widział się z nim w Londynie, zabrał Alexa na kilka godzin do centrum handlowego. Alex ma swój telefon i podejmował próby kontaktu z ojcem, jednak poza jednym spotkaniem w Wielkiej Brytanii nie doszło już do następnych. Dziecko w taki sposób jest wystawiane na gigantyczną traumę poprzez brak kontaktu ze strony ojca. Artur nigdy nie zabrał syna na wakacje, ferie, weekend. Nigdy nie zabiegał o spotkania. Odbywały się one na moją prośbę lub prośbę Alexa.

Z alimentami, jak ujawnia Modrzewska, też nie było różowo.

On traktuje obowiązek alimentacyjny na dziecko jako walkę ze mną - tłumaczy w tabloidzie. Od 2012 roku trwało postępowanie komornicze, a Artur płacił, ile chciał. Od września 2015 roku przez ponad trzy lata nie płacił w ogóle. Wybaczcie, że tak szczegółowo opisałam tę historię, ale chcę, żebyście zrozumieli, w czym rzecz i z kim mamy do czynienia. Tyle razy byłam opluwana przez Artura i Sarę. Milczałam. Wywołali mnie jednak do tablicy, mówiąc kłamstwa o Alexie.


 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (820)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 820
Odpowiedz
1493 71
zgłoś
Gość 10.07.2019 09:46
Boruc to jest buc nie znoszę go i pewnie wiele kobiet jest tego samego zdania.
Odpowiedz
2219 118
zgłoś
Gość 10.07.2019 09:46
Wiecie co? Wierze jej. Tacy faceci często odcinają się od swoich dzieci na rzecz nowej, „lepszej” rodziny. Biedny chłopak
Odpowiedz
132 28
zgłoś
Gość 10.07.2019 09:47
Oohooo dawac popcorn!!!!
Odpowiedz
16 73
zgłoś
Gość 10.07.2019 09:47
Bardzo proszę o wplate symbolicznej zlootowki. Dziekuje :) zrzutka-->yvs29u
Odpowiedz
100 181
zgłoś
Gość 10.07.2019 09:47
Prawda leży po środku. Myśle ze ga kobieta tez ma coś na sumieniu.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 820