Straciła wszystkich przyjaciół!

193
Podziel się

"Myśleli, że się obudzi i zmieni swoje życie." Niestety, po zapaści nie przestała pić i ćpać.

Straciła wszystkich przyjaciół!

Kilka dni temu pojawiła się wiadomość, że prawdopodobną przyczyną zamknięcia Mischy Barton w oddziale psychiatrycznym była jej próba samobójcza. Aktorka miała nie wytrzymać presji związanej z nagłym przyspieszeniem kariery i coraz bardziej wyniszczającym organizm uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. Co więcej, Barton nie chciała korzystać z oferowanej przez przyjaciół pomocy. Jak twierdzą źródła cytowane przez magazyn People, wielu z nich odwróciło się od Mischy, nie mogąc znieść jej zachowania.

Podobno najbardziej ucierpiała jej przyjaźń z Nicole Richie, która do czasu zajścia w ciążę też lubiła mocno imprezować. Jednak nawet ona nie nadążała za tempem narzuconym przez Barton.

W ciągu ostatnich dwóch lat ciemna strona Mischy wyszła na jaw - mówi ich znajoma w rozmowie z People. Jej przyjaciele, tacy jak Nicole, naprawdę próbowali jej pomóc, chcieli ją wspierać. Niestety, niewiele mogli zrobić. Stała się zbyt zamknięta w sobie, nawet agresywna. Dla Nicole nadal jest ważną osobą, ale to już nie to samo. Richie jest przede wszystkim matką, która musi dbać o dobro swojego dziecka. Jej córeczka nie może przebywać w towarzystwie tak destruktywnych osób. Zachowanie Mischy jest jednym z powodów dla których Nicole oddaje się macierzyństwu, a nie imprezom.

Inne osoby z otoczenia aktorki twierdzą, że oprócz uzależnienia od narkotyków i alkoholu, Barton stawała się coraz bardziej wycofana, odsuwała się od znajomych, trudno było się z nią dogadać.

Była wręcz wyalienowana, żyła we własnym świecie - mówią magazynowi. Jednak decydująca była impreza, która miała miejsce w grudniu 2007 roku. Wtedy Mischa naćpała się tak bardzo, że pogotowie odwiozło ją do szpitala.

Od tego czasu większość przyjaciół z Hollywood zaczęło jej unikać. Myśleli, że może sama dojdzie do takiego punktu, że sama zobaczy, co się z nią dzieje, że się obudzi i zmieni swoje życie. Niestety, *tak się nie stało. *

KOMENTARZE
(193)
Butryk
11 lat temu
Więc co to za "przyjaciele" byli skoro ją olali
gość
11 lat temu
biedna...
gość
11 lat temu
wpadla w amok
gość
11 lat temu
Szkoda jej..
gość
11 lat temu
hmmm
Najnowsze komentarze (193)
gość
9 lat temu
szkoda w the O. C była taka wspaniała... szkoda jej naprawde
gość
11 lat temu
bardzo ciężko jest porzucić uzależnienia wie o tym każdy, kto takie ma
gość
11 lat temu
Ile razu już słyszeliśmy tą historię? Zwykli ludzie, którzy nagle stają się gwiazdami z pierwszysch stron gazet sięgają po używki jako formę ucieczki od natrętnych dziennikarzy. Bo po dużej dawce już nie trzeba się przejmowac, że palniesz głupstwo... A nazajutrz jak Twoje wpadki są w gazetach trzeba sięgnąc po kolejną butelkę/działkę... I tak w kółko. Jednym słowem.. ..Witajcie w Hoolywood ;/
gość
11 lat temu
alkohol przez samo "h" ale z treścią komentarza się zgadzam nie każdy ma wystarczająco silną psychikę aby wytrzymać ciężar sławy i kariery. szkoda mischy
Jagość
11 lat temu
Jak się ogląda tylko "M jak miłość", a z zagranicznych "Shreka", to się nie zna wielu aktorów.
sylwia:*
11 lat temu
to samo stało sie z moim narzeczonym.nadmiar kasy towarzystko imprezy i nawet nie wiadaomo kiedy stał sie wrakiem człowieka do ktorego wyciagało sie pomocna dłon ale ona n ic nie da poki sam nie bededzie chciał sie za nia złapac.nałog jest straszny
gość
11 lat temu
Szkoda, taka ładna i młoda dziewczyna...
gość
11 lat temu
fajhna aktorka-->zycie na fali ;P
gość
11 lat temu
koniec z nia
gość
11 lat temu
Jak marissa była świetna
gość
11 lat temu
Oj Mischa,Mischa Nie spodziewałam się tego po niej. Miała dziewczyna potencjał. Swoją drogą,dzieciom próbującym robić karierę w szołbiznesie powinno robić się jakieś testy psychologiczne. Bo połowa właśnie tak kończy- jako bogaci,nieszczęśliwi i bardzo samotni ludzie.
gość
11 lat temu
masakra ta jej sytuacja, ale moze musi spaśc na totalne dno, że wyciągnąc z tego wnioski
gośćs
11 lat temu
nie dorasta do pięt Siennie Miller
gość
11 lat temu
Przyjaciol sie nie traci..chyba , ze umieraja.
...
Następna strona