Dawid Podsiadło wykorzystał AI do stworzenia teledysku. Fani się OBURZYLI, teraz on tłumaczy: "NAM SIĘ TAKI POMYSŁ PODOBAŁ"
Nowy teledysk Dawida Podsiadły wywołał więcej emocji, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Internauci szybko dostrzegli wykorzystanie sztucznej inteligencji i skrytykowali pomysł artysty. Teraz Podsiadło postanowił przerwać milczenie i szczegółowo wyjaśnił, jak naprawdę wyglądała praca nad klipem.
Dawid Podsiadło przyzwyczaił fanów do tego, że jego premiery zwykle spotykają się z entuzjastycznym odbiorem. Tym razem jednak obok zachwytów pojawiło się sporo kontrowersji. Wszystko za sprawą teledysku do utworu "Na błysk", który inspirowany jest zarówno kultowym filmem "Zakochany bez pamięci", jak i osobistymi doświadczeniami wokalisty.
Dębska po raz pierwszy o znajomości z Podsiadło! Zdradza, czy jest szczęśliwa
Choć produkcja szybko zdobyła ogromne zainteresowanie, część internautów skupiła się nie na historii przedstawionej w klipie, lecz na wykorzystaniu sztucznej inteligencji podczas jego realizacji. W sieci błyskawicznie zaroiło się od komentarzy krytykujących artystę. Ludzie zarzucali mu wspieranie technologii, która ich zdaniem może szkodzić twórcom oraz środowisku.
"Wstyd i obciach. AI w teledysku?";"A wystarczyło zatrudnić aktorów, żeby odegrali te słodkie i gorzkie sceny z twojego życia. Smutne"; "Szykuje się najgorsza płyta w karierze"; "Zawiodłam się, tak pozytywny artysta, nastawiony przeciw dzisiejszej monetyzacji wszystkiego, a korzysta z AI, które niszczy środowisko", "Śpiewało też AI?", "Piosenka przyjemna, ale bardzo rozczarowujące jest to, że największy piosenkarz w kraju używa AI, wygląda to naprawdę źle, tego teledysku nie da się oglądać"
Dawid Podsiadło zabrał głos po aferze z AI. "To działa tak samo jak inne efekty"
Widząc skalę oburzenia, Dawid Podsiadło postanowił odnieść się do sytuacji. Na swoim Instagramie opublikował serię relacji, w których wyjaśnił kulisy powstawania klipu i pokazał, w jakich momentach wykorzystano narzędzia AI.
Dzięki wielkie za głośny odzew na nasz teledysk, obiecuję, że wszystko czytam i doceniam poświęcony czas
Wokalista podkreślił, że nad projektem pracowała liczna ekipa filmowa, a zdjęcia były realizowane przez wiele tygodni w różnych częściach Warszawy. Jak zaznaczył, sztuczna inteligencja nie stworzyła teledysku od podstaw.
AI zostało użyte jako jedno z narzędzi w procesie postprodukcji. Po zamknięciu montażu, zgodnie z wymyślonym przez nas scenariuszem, użyto go w celu dodania efektów, które korespondowały z założeniem artystycznym
Podsiadło przekonuje, że zastosowanie AI nie różniło się znacząco od wykorzystywania innych technologii, które od lat pojawiają się w branży filmowej i muzycznej.
Tu działa dokładnie ta sama logika jak w każdej innej postprodukcji wideo stosowanej od lat w naszych klipach - różne technologiczne efekty pomagają nam coś wyrazić, a do ich tworzenia zawsze zapraszamy totalnych zawodowców w swoich dziedzinach. Zdaję sobie sprawę, że przez skalę mojej działalności, to pewnie ten moment i właśnie ten teledysk może stać się dla wielu odpowiednią przestrzenią do wymiany kolejnych zdań na temat obecności AI w sztuce. Fajnie, bo to ważny i aktualny temat, a nasz projekt nie jest pierwszym ani zapewne nie ostatnim, który z niego korzysta
Dawid Podsiadło o krytyce: "Przykro mi"
W dalszej części oświadczenia Dawid Podsiadło odniósł się także do komentarzy, które wykraczały poza merytoryczną dyskusję i przybrały bardziej osobisty charakter.
I choć faktycznie przykro mi czytać tak wiele osobistych ataków i uczestniczyć w dyskusji, w której część komentarzy nie do końca mieści się w ramach szanowania siebie nawzajem, to mimo wszystko cieszę się, że tak wielu z Was ma tak silne zdanie i gotowość, by je wyrazić. Zawsze słucham z uwagą
Dawid Podsiadło zaznaczył, że rozumie, iż nie każdy musi być fanem podobnych rozwiązań.
Inna sprawa to, czy komuś się taki pomysł podoba, bo przecież nie wszyscy lubimy takie same rzeczy - nam się akurat podobał
Wybaczacie?