Dawid Podsiadło nagrał piosenkę o trudnej relacji z ojcem. "Jeśli myślisz, że zapomnę, wznieś kieliszek i znów się napij"
Dawid Podsiadło należy do grona najpopularniejszych polskich artystów. Mimo gigantycznej popularności wokalista konsekwentnie chroni swoją prywatność i niezwykle rzadko wypowiada się na temat swojego życia osobistego. W jednej ze starych piosenek zaśpiewał jednak o skomplikowanej relacji ze swoim tatą.
Dawid Podsiadło dziś robi za króla polskiej muzyki. Był pierwszym rodzimym artystą, który solowo wyprzedał Stadion Narodowy, a obecnie w kilka minut wyprzedaje stadionowe trasy. Artysta ma na koncie cztery studyjne albumy oraz płytę nagraną w duecie z Kaśką Sochacką. Od "Małomiasteczkowego" Podsiadło przerzucił się na tworzenie w całości po polsku, lecz na dwóch pierwszych krążkach, czyli debiutanckim "Comfort and Happiness" oraz "Annoyance and Disappointment" pojawiały się również utwory po angielsku.
Na jego drugim albumie można znaleźć utwór "Eight", w którym artysta dość bezpośrednio nawiązuje do swojej trudnej relacji z ojcem. Z przejmującego tekstu można wywnioskować, że w rodzinie Podsiadły nie brakowało bolesnych doświadczeń, a ojciec wokalisty prawdopodobnie zmagał się z problemem alkoholu.
Jeśli kochasz jej uśmiech, gdy jesteś trzeźwy, nie sięgnąłbyś więcej po kieliszek. Jeśli myślisz, że zapomnę o tym, co się stało, wznieś kieliszek i znów się napij. Minęły lata... Ty dzwonisz, ja pękam ze śmiechu, kiedy rozdzierasz mnie na kawałki
Artysta nie bez powodu zdecydował się napisać tę piosenkę po angielsku. W utworze zahaczam o moją trudną relację z ojcem. Angielski daje mi bezpieczną strefę - tłumaczył w rozmowie dla tygodnik.tvp.pl, sugerując, że to wyznanie przyszło mu z ogromnym trudem. Ostatni raz Dawid Podsiadło grał "Eight" na żywo w 2020 r. Czyżby wiązało się z tym zbyt wiele bolesnych wspomnień?
Dębska po raz pierwszy o znajomości z Podsiadło! Zdradza, czy jest szczęśliwa
Dawid Podsiadło o relacjach z mamą i starszym bratem
Wokalista wielokrotnie podkreślał, że prawdziwym oparciem w dzieciństwie byli dla niego mama oraz starszy o osiem lat brat. Niewiele osób wie, że Dawid Podsiadło ma rodzeństwo - to pokazuje, jak bardzo artysta skrywa swoje życie prywatne przed mediami.
Chciałem być taki jak on [brat - przyp. red.] zawsze. Wychowywali mnie tylko mama i brat. I przez tę różnicę wieku między mną a nim, przez jego rolę w domu, był dla mnie wielkim autorytetem. Do dziś jest jedyną osobą, której nie potrafię otwarcie się sprzeciwić — wyznał w rozmowie z Martą Strzelecką w wywiadzie dla "VIVY!".
Artysta wcześniej wspominał, że kiedyś dzielił z bratem jeden pokój. Dodał, że ten był dla niego wyrozumiały i spędzał z nim czas, co wcale nie było takie oczywiste. Dawid Podsiadło podkreślił również, że to jego brat wprowadził go w muzykę, pokazał pierwsze inspiracje.
To ogromna różnica wieku, kiedy jesteś dzieckiem. Miałem szczęście, bo był ogarnięty i nie dystansował się od młodszego brata. Oglądałem z nim filmy z napisami, co wpłynęło na to, że potrafię pisać teksty po angielsku
Obowiązki zawodowe, wyprowadzka z Dąbrowy Górniczej, coraz większa rozpoznawalność - to wszystko sprawiło, że Dawid Podsiadło nie spotyka się z bliskimi tak często, jakby chciał. Niemniej jednak jego rodzina nadal jest dla niego bardzo ważna.
Czasem mi smutno, że mamy za mało czasu, żeby pobyć ze sobą. Ale to też fajne, jesteśmy spragnieni kontaktu. Gdy się spotykamy, jest o czym rozmawiać