Ibisz idzie do restauracji z ochroną (ZDJĘCIA)

Prowadził imprezę... "Sprzątanie świata z Ibiszem".

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Krzysztof Ibisz bardzo stara się, aby postrzegano go jako wyluzowanego, młodego faceta, który ma do siebie duży dystans. Co prawda nie wiemy, jak pogodzić to z nadętą książką, która wyszła spod jego ręki, ale najwyraźniej Krzysio uważa, że porównywanie się do Jamesa Bonda nie jest objawem nadęcia. Zobacz: Ibisz myśli, że jest Bondem...

Wyluzowany Ibisz porusza się w towarzystwie ochroniarzy. Szczególnie, kiedy wyjeżdża poza Warszawę, aby zarobić na licznych chałturach dawanych w całej Polsce. Nasz czytelnik spotkał go na imprezie ekologicznej pod tytułem... "Sprzątanie świata z Ibiszem" w Jeleniej Górze. Po swoim konferansjerskim popisie udał się na obiad wraz z grupą ochroniarzy i kilkoma znanymi w mieście osobami.

Ochrona nie odstępowała go ani na krok, podobnie jak kilka innych osób - wspomina autor zdjęć. Wszyscy usiedli sobie w ogródku piwnym na placu Ratuszowym, jednak nie trwało to długo, gdyż ludzie rozpoznali go i zaczęli podchodzić po autografy. Po chwili zdenerwował się i schował się we wnętrzu lokalu**.**

Jak myślicie, kogo może bać się Ibisz?

Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą