Ibisz myśli, że jest Bondem...

Kabaraciarze nabijają się z "prozaika" Krzysia. Można się bardziej ośmieszyć?

Obraz

Mimo że od wydania książki Krzysztofa Ibisza minęło już kilka miesięcy, żarty na jej temat nie ustają. Szczególnie, że najstarszy nastolatek w Polsce świetnie wstrzelił się w panującą u nas ostatnio modę na celebrycką prozę. Gdybyśmy mieli wybrać, która z tych pozycji - Sexy Mama Cichopek, Co z tym Lisem (życiem)? Rusin czy może historia Marczuk opisana w Chcę Być jak Agent - jest najlepsza, mielibyśmy naprawdę trudne zadanie. Ibisz chyba jednak wygrywa. Cytat z początku jego książki to dowód nawet nie braku dystansu do siebie, tylko jakichś głębszych problemów.

W sieci karierę robi filmik, na którym Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru Mru i Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju "recenzują" dzieło pt. Jak dobrze wyglądać po 40-tce. Wójcik przytacza między innymi fragment książki Krzysia, w której porównuje się do Jamesa Bonda:

Po jednym z odcinków pewnego programu spieszyłem się na wieczorną galę, którą miałem poprowadzić. Ubrany w elegancki smoking - pamiętacie pewnie Daniela Craiga w Casino Royale - czułem się wyluzowany i perfekcyjnie przygotowany do akcji.

I to wszystko na pierwszej stronie...

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą