Rusin się broni: "ZNAŁAM MROŻKA OSOBIŚCIE!"

Kinga tłumaczy się z "pomyłki"... "Szkoda, że Pudelek to odnotował!"

Obraz

"Przy okazji" śmierci Sławomira Mrożka Kinga Rusin zamieściła na swoim profilu dwa wpisy, w których pochwaliła się, że znała sławnego polskiego pisarza osobiście i była u niego w domu. Mimo tej deklarowanej zażyłości dwukrotnie nazwała go "Stanisławem" Mrożkiem... Zobacz: "Ze smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci STANISŁAWA Mrożka"

Po naszym tekście na ten temat zamieściła przeprosiny. Chwali się w nich po raz kolejny, że "znała Mrożka osobiście". Tym razem już Sławomira.

Dziękuję za czujność a przede wszystkim - przepraszam za pomyłkę! Pana Sławomira znałam osobiście - zapewnia. Gonitwa myśli towarzysząca temu smutnemu wydarzeniu spowodowała zmianę imienia. Szkoda tylko, że pudelek skrzętnie i złośliwie to odnotował, zamiast w chwili zadumy pochylić głowę nad odejściem wielkiego człowieka. Pozdrawiam, Kinga Rusin.

Napisaliśmy o jego odejściu kilka godzin wcześniej, bez przekręcania imienia.

Niestety, Kinga Rusin "pochylając głowę" nad śmiercią pisarza, nie zadbała nawet o poprawne napisanie jego imienia i wykorzystała tę okazję "show biznesowo" - chwaląc się już trzykrotnie, że "znała go osobiście" i była u niego w domu. Jak sądzicie, myślała bardziej o sobie czy o nim?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą