To dla mnie wyjątkowe wydarzenie – powiedziała artystka. Więźniowie też tak uważają. Super Express donosi, że godzinny pobyt w areszcie skąpo odzianej, biuściastej blondynki, zrobił na nich ogromne wrażenie. Doda zajrzała w każdy zakamarek aresztu, podglądała nawet przez wizjer szczególnie niebezpiecznych więźniów. Kiedy po godzinie musiała wracać do Warszawy, żegnały ją spojrzenia i westchnienia aresztantów. Jak pisze Super Express: