Ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego wyłowił z Wisły ciało. "To zwłoki zaginionej Roksany"

Daniel Dymiński, który od niemal 3,5 roku bezustannie przeczesuje Wisłę w nadziei na odnalezienie własnego syna, natrafił w rzece na kolejne, dziewiąte już ciało. Jak przekazał, przy zmarłej zabezpieczono rzeczy osobiste należące do poszukiwanej od dwóch tygodni Roksany. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury.

Ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego wyłowił z Wisły ciałoOjciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego wyłowił z Wisły ciało
Źródło zdjęć: © Facebook
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W sobotę, 10 października, w życiu rodziny 13-letniej Roksany z Warszawy rozpoczął się prawdziwy dramat. Dziewczynka wyszła ze swojego mieszkania na Ochocie, mówiąc bliskim, że idzie spotkać się z koleżanką. Po godzinie 21:00 nastolatka zadzwoniła jeszcze do ojca, zapewniając, że zmierza na stację metra i za chwilę będzie w domu.

Zaledwie kilkanaście minut po tej rozmowie telefon dziewczynki przestał odpowiadać. Ostatnie logowania urządzeń i zapisy z kamer monitoringu wskazywały na okolice Bulwarów Wiślanych oraz Mostu Świętokrzyskiego. Przez ponad dwa tygodnie rzekę i nabrzeże bezskutecznie sprawdzali policjanci, strażacy, nurkowie oraz Wodna Służba Ratownicza dysponująca nowoczesnymi sonarami. Do akcji włączył się także prywatny detektyw.


WIDEO
Uczestnik "Top Model" zablokował ruch i ZWYZYWAŁ PAPARAZZI! Tak wyglądała afera na warszawskim Powiślu (WIDEO)

Prawdopodobnie odnaleziono ciało 13-latki

Gdy oficjalne poszukiwania nie przynosiły rezultatu, do akcji wkroczył Daniel Dymiński – ojciec zaginionego w maju 2023 r. Krzysztofa Dymińskiego, który od miesięcy regularnie pływa łodzią po Wiśle, szukając własnego dziecka. O zaangażowanie poprosili go bliscy zaginionej nastolatki.

Od znajomych Roksany dostałem prośbę, czy nie mógłbym się zaangażować w poszukiwania. Pływam od dawna. Ludzie wiedzą, że mam odpowiedni sprzęt. Ale i bez tego planowałem poszukać Roksany. Miałem taką potrzebę serca. Była w podobnym wieku, co mój syn, gdy zaginął. Dziś wypłynęliśmy i szybko ją znaleźliśmy bardzo blisko miejsca, gdzie była widziana po raz ostatni. Dzień wcześniej robiliśmy rekonesans. Mam już doświadczenie w takich rzeczach, swoje metody i częściowo zrobiony przez siebie sprzęt. Wrzucaliśmy do wody specjalne czujki, które sami konstruujemy. Analizowaliśmy rzekę, pomiary, wysokość wody

– relacjonował przebieg akcji w rozmowie z Wirtualną Polską.

Jak wynika z relacji mężczyzny, ciało dryfowało w rejonie mostu Świętokrzyskiego – zaledwie kilkadziesiąt metrów od schodków na Bulwarach, gdzie 13-latka widziana była po raz ostatni. O odnalezieniu zwłok Daniel Dymiński poinformował również w przejmującym wpisie w mediach społecznościowych, składając rodzinie Roksany kondolencje i zapewniając o przekazaniu sprawy policji.

Dla ojca Krzysztofa Dymińskiego to już dziewiąte ciało, na które natrafił w nurcie Wisły podczas prywatnych rejsów poszukiwawczych. Mężczyzna podkreśla, że w tym przypadku wątpliwości rozwiały znalezione na miejscu rzeczy.

Nie chcę za dużo ujawniać, ale znaleźliśmy przy niej przedmioty, które dały nam sto procent pewności, że to ona

- zaznaczył w dalszej części rozmowy.

Tragiczne ustalenia potwierdził także zaangażowany w sprawę prywatny detektyw Kamil Sobkiewicz, zwracając uwagę na trudne warunki panujące w korycie rzeki.

Potwierdzam, że to niestety zwłoki zaginionej Roksany. Przeszukiwaliśmy teren w pobliżu mostu, ale też ufaliśmy służbom, że praca została wykonana dokładniej. Okazało się jednak, że ciało dziewczynki było pod mostem, w okolicach połowy przeprawy

 – przekazał w rozmowie z serwisem o2.

Mimo że osoby biorące udział w akcji nie mają wątpliwości co do tożsamości zmarłej, funkcjonariusze muszą dopełnić wszelkich formalnych procedur.

Trwa ustalanie tożsamości zmarłej osoby, a czynności prowadzone są z udziałem prokuratora

 – przekazała asp. Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.

Ciało zostało zabezpieczone do dyspozycji prokuratury. W najbliższym czasie przeprowadzona zostanie sekcja zwłok oraz formalne badania identyfikacyjne, które mają ostatecznie wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności śmierci 13-latki.

Daniel Dymiński
Daniel Dymiński © Facebook
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą