Podczas próby przed koncertem w Opolu Doda trenowała z postawnym tancerzem pewną figurę akrobatyczną. Figurę, w której chłopak łapie ja w pasie i kręci nią przed sobą tak, że jej głowa jest to na górze, to na dole. A Doda tak się zarzekała, że jej kręgosłup nie jest w najlepszej formie po wypadku sprzed dwóch miesięcy! Takie akrobacje na pewno nie są częścią przepisanych przez lekarza ćwiczeń.