Była kochanka BRONI Cosby'ego! "Kobiety same tego chciały!"
Teresa Taylor romansowała z komikiem, gdy miała 19 lat. "Nie, nie wierzę nawet połowie pokrzywdzonych!"
Kilka dni temu amerykańskie media znów zwróciły uwagę na Billa Cosby'ego, do niedawna uchodzącego za sympatycznego komika, który od ubiegłego roku jest notorycznie oskarżany o molestowanie seksualne i gwałcenie swoich byłych współpracownic. Cosby przez niemal rok milczał. W końcu wyszło na jaw, że sam przyznał już, że jest seryjnym gwałcicielem. Przypomnijmy: Bill Cosby PRZYNAŁ SIĘ DO GWAŁTÓW i odurzania kobiet narkotykami!
Sprawa Cosby'ego podzieliła amerykański show biznes. Niektórzy stanęli murem za pokrzywdzonymi kobietami, inni bronili komika, twierdząc, że zeznania zgwałconych są... zemstą za nieudaną karierę. Teraz głos w sprawie zabrała Teresa Taylor, była kochanka Cosby'ego. Dziś Taylor ma 56 lat i miło wspomina romans ze starszym od siebie o 23 lata szefem. Ich relacja zaczęła się, gdy dziewczyna miała 19 lat i była, jak sama określa, "aspirującą aktorką":
Nie, nie wierzę nawet połowie pokrzywdzonych kobiet. Uważam, że one same tego chciały - powiedziała. Bill nie potrzebował niczego, by namawiać je do tych romansów. Tak już jest, że kobiety zawsze lubią mężczyzn z władzą i pieniędzmi, a Bill był wtedy najpotężniejszy w Hollywood. Zawsze był dla mnie dobry.
Przypomnijmy, że Cosby'ego broni także jego serdeczna koleżanka, Whoopi Goldberg.
Zobacz: Whoopi Goldberg znów broni Cosby'ego! "Nie poszedł do więzienia, NIE ZOSTAŁ SKAZANY! Odwalcie się!"