Richardson o pracy ze Zbyszkiem w "Pytaniu na śniadanie": "WYKAŃCZAŁ MNIE EMOCJONALNIE"
"Musiałam być osobą, która dyscyplinuje, kończy, przywołuje do porządku, a to nie jest fajna rola - ani dla kobiety, ani dla żony" - wyznaje.
"Musiałam być osobą, która dyscyplinuje, kończy, przywołuje do porządku, a to nie jest fajna rola - ani dla kobiety, ani dla żony" - wyznaje.