Durczok odpowiada Krauzemu: "Szczytem podłości jest sugestia że w Smoleńsku był zamach!"

Na Twitterze broni byłej koleżanki z "Faktów TVN", Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Potrzebny jej taki obrońca?

Obraz

Od początku było wiadomo, że Smoleńsk będzie najbardziej kontrowersyjnym filmem ostatnich lat. Niezdrową atmosferę nakręcają sami twórcy i aktorzy. Najpierw pojawiła się informacja, że część aktorów w ogóle nie chce być kojarzonych ze swoimi rolami.

Później reżyser Antoni Krauze rozpoczął medialną kłótnię atakując w wywiadzie Katarzynę Kolendę-Zaleską i zarzucając jej "szczyt podłości". Powiedział, że jej wypowiedź "Prawda już została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią" zainspirowała go do stworzenia postaci "dziennikarki-leminga".

Kolenda-Zaleska odpowiedziała reżyserowi, zarzucając mu, że wyciągnął cytowane zdanie z dłuższej wypowiedzi. Uważa, że to cyniczna i celowa manipulacja.

Za dawną koleżanką z Faktów TVN wstawił się teraz sympatyczny Kamil Durczok, który uważa, że "szczytem podłości" jest nakręcenie filmu, który ma przekonać ludzi do teorii spiskowej o wybuchu na pokładzie Tupolewa.

Krauze o słowach Katarzyny Kolendy-Zalewskiej: szczyt podłości - napisał Durczok. Szczytem podłości, Szanowny Panie, jest sugestia że w Smoleńsku był zamach.

Myślicie, że potrzebny jest jej taki obrońca?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą