Marina czeka na kanapkę

Kto w stolicy nie jadł w Oskarze?

Obraz

Marina Łuczenko nie gwiazdorzy. Jada najtańsze kanapki w przejściu podziemnym. To dowód na to jak, wbrew pozorom, występy w telewizji mało zmieniają w życiu ludzi.

Nasz informator spotkał Marinę pod Oscarem w centrum Warszawy. Zwróćcie uwagę, że wydłuża sobie optycznie nogi butami na wysokim obcasie.

"Jedną ciabatę poproszę. Z szynką i pieczarkami. Tylko bez cebuli, bo będę się zaraz całować z Łozowskim."

Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXLUSIVE
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą