Autor pedofilskiej prowokacji: "Uciekając, zadzwonił na policję. Powiedział, że boi się o życie"

"Wino kazałem mu wziąć, żeby był znak rozpoznawczy" - tłumaczy w "Dzień Dobry TVN".

Coraz popoularniejszą aktywnością społeczną w Polsce stały się prowokacje, w których dorośli mężczyźni podają się za małoletnie dziewczynki i umawiają na spotkania z pedofilami.

W studio Dzień Dobry TVN gościł Damian, który postanowił przeprowadzić podobną prowokację w Łodzi. Dzięki jego zaangażowaniu udało się zatrzymać pedofila, który umówił się na spotkanie z "13-latką":

Wino kazałem mu wziąć, żeby był znak rozpoznawczy. Poznałem go po zdjęciu. Udało się tego pana złapać. Od razu podeszliśmy, pokazaliśmy screeny z rozmowy. Prowadziliśmy go do parku, żeby tam wezwać policję. Pan zaczął uciekać, goniliśmy go, zadzwonił na policję i powiedział, że się boi o swoje życie.

Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą