Beckhamowie ZNÓW WKURZYLI sąsiadów. Rezydencja Davida i Victorii wkrótce zamieni się w twierdzę...
Po wcześniejszych konfliktach z sąsiadami, David i Victoria Beckham planują kolejne zmiany w swojej rezydencji w Cotswolds. Według doniesień brytyjskiej prasy, para chce jeszcze bardziej odgrodzić się od swoich sąsiadów. Tym razem wpadli na jeszcze ciekawszy pomysł...
Posiadłości Beckhamów w Cotswolds (zakupiona w 2016 roku) to wyjątkowo gorący temat. David i Victoria co chwilę mają nowe problemy z sąsiadami - ostatnio konflikt dotyczył budowy nowej drogi dojazdowej do ich wartej 12 milionów funtów rezydencji.
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Teraz sprawy przybrały kolejny obrót. Według doniesień "Mirror", David i Victoria Beckhamowie chcą jeszcze bardziej ufortyfikować swoją posiadłość i oddzielić się od sąsiadów.
Luksusowa rezydencja stanowi dla rodziny Beckhamów ucieczkę od miasta. Oferuje pełen relaks, ale jest też źródłem konfliktów z sąsiadami z powodu nieustannych remontów i ciągłego rozbudowywania willi. Posiadłość w Cotswolds wyposażona jest w saunę, basen, boisko do piłki nożnej, stodołę na sprzęt oraz własne jezioro z prywatną plażą. Najwidoczniej dla słynnej brytyjskiej pary to jeszcze za mało...
David i Victoria Beckham chcą oddzielić się od sąsiadów
W najnowszych planach Beckhamów znalazło się obsadzenie jednej strony posiadłości szeregiem 79 drzew - dokładnie wzdłuż nowego podjazdu. Celem jest skuteczne odcięcie się od wzroku postronnych i zapewnienie większej prywatności, ponieważ dom celebrytów już kilkukrotnie padł celem włamywaczy, a całodobowa ochrona czuwa nad bezpieczeństwem rezydencji.
James Worthington, jeden z pobliskich mieszkańców, wysłał formalny list z uwagami, dołączając zdjęcia i aż 43 strony dokumentów. Według niego, jeśli władze zatwierdzą plany Beckhamów, ich rezydencja zamieni się w prawdziwą twierdzę - a tego nie życzą sobie sąsiedzi mieszkający od lat w pobliżu domu Beckhamów.
Oprócz tego Beckhamowie chcą zainstalować przy jeziorze oświetlenie LED. W swoim liście sprzeciwu wspomniany James Worthington twierdzi, że zaszkodzi to lokalnej przyrodzie, w tym nietoperzom.