Wanda Kwietniewska ujawniła, że dostaje 700 ZŁ EMERYTURY. "Nie narzekam"
Wanda Kwietniewska otwarcie opowiedziała o swojej emeryturze. Wokalistka przyznała, że z ZUS otrzymuje około 700 zł miesięcznie, ale podkreśla, że nie chce skupiać się wyłącznie na sobie. Jej zdaniem prawdziwy problem dotyczy całego środowiska muzycznego. Ma rację?
Wanda Kwietniewska należy do grona tych artystów, których głos na stałe zapisał się w historii muzyki rozrywkowej. Jej piosenki nuciła cała Polska. Jako liderka zespołu Wanda i Banda wylansowała takie przeboje jak "Hi-Fi", "Nie będę Julią" czy "Kochaj mnie miły". Przez lata była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego rocka lat 80., a jej sceniczna energia do dziś budzi sentyment fanów. Teraz wokalistka zabrała głos w sprawie, która w publicznej dyskusji powraca regularnie. Wypowiedziała się bowiem na temat emerytur artystów.
Kwietniewska: "Nie uważam, że muzyk rockowy to zły materiał na męża"
Zobacz też: Katarzyna Dowbor o emeryturze: "Nie są to kokosy, ale da się spokojnie żyć". Ile miesięcznie dostaje?
W rozmowie z Plejadą Kwietniewska ujawniła, że jej świadczenie z ZUS wynosi około 700 zł miesięcznie. Brzmi szokująco, zwłaszcza gdy mówimy o legendzie polskiego rocka z takim dorobkiem, ale artystka nie zamierza robić z siebie ofiary.
Ktoś, kto stoi z przodu, jak Maryla Rodowicz, Krzysiek Cugowski i mówi, że ma emeryturę typu tam 2 tys. zł [to jedno przyp. red.] - ja mam 700 zł na przykład, ale nie narzekam, bo ja sobie poradzę
Zobacz również: Znajomi Ewy Kasprzyk oburzali się, kiedy "rzuciła ciepłą posadkę" w teatrze. "Ty chyba ZWARIOWAŁAŚ! Jak zarobisz?" (WIDEO)
Kwietniewska zwróciła jednak uwagę na tych, o których mówi się znacznie rzadziej: muzyków sesyjnych, instrumentalistów, producentów i wszystkich ludzi pracujących za kulisami sukcesu największych gwiazd. To właśnie oni często przez lata współtworzyli znane utwory i koncerty, ale po zakończeniu aktywności zawodowej zostają z bardzo niskimi świadczeniami.
Natomiast pamiętajcie państwo, że za naszymi plecami stoją po prostu muzycy, stoją producenci, są ludzie, którzy naprawdę pracują na ten sukces i to o nich chodzi. Chodzi o to, żeby uregulować, żeby muzyk, którym ja też jestem, żeby muzyk był zawodem uznanym, żeby był zabezpieczony przez państwo w jakikolwiek sposób. To jest bardzo trudne, ale w tej chwili się bardzo dobrze rozmawia na ten temat z różnymi ludźmi. Ten temat wraca i mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się to po prostu uregulować i już nikt nie będzie musiał marudzić
Zobacz także: Agnieszka Chylińska wypaliła na wizji o emeryturze. "Właśnie jak się dowiedziałam, ile mi się należy"
Wanda Kwietniewska podkreśla, że problemem jest brak realnego systemowego zabezpieczenia i formalnego uznania zawodu muzyka. Sama angażuje się w tę sprawę jako przewodnicząca Stowarzyszenia Artystów Wykonawców i współpracuje ze Związkiem Zawodowym Muzyków.
Dobrze, że podjęła ten temat?