Znajomi Ewy Kasprzyk oburzali się, kiedy "rzuciła ciepłą posadkę" w teatrze. "Ty chyba ZWARIOWAŁAŚ! Jak zarobisz?" (WIDEO)
Ewa Kasprzyk gościła w podcaście Audioteki "Dobrze powiedziane", gdzie opowiedziała, z jaką reakcją spotkała się po rzuceniu etatu w Teatrze Kwadrat i przejściu w pełni na emeryturę. Czy żałuje swojej decyzji? Zobaczcie wideo.
W 2019 roku Ewa Kasprzyk, wbrew środowiskowym konwenansom, postanowiła zrezygnować z posady w teatrze i zacząć korzystać z emerytury, angażując się w niezależne projekty. W podcaście Audioteki "Dobrze powiedziane" 69-latka ujawniła, że wspomniana decyzja spotkała się z oburzeniem wśród znajomych, którzy wróżyli jej finansową porażkę i niepowodzenie. Jak z perspektywy czasu ocenia to artystka?
W dniu, kiedy przeszłam na tzw. emeryturę, po prostu rzuciłam etat w Teatrze Kwadrat. Wszyscy mówili: "Ty chyba zwariowałaś! Jak zarobisz, gdzie będziesz pracować?". Mówili mi: "Siedź, masz dobrą posadkę i pilnuj jej". A ja mówię: "No to zobaczymy". [...] Ciężko jest mi teraz sobie wyobrazić, że ja jestem pod czyimś pantoflem
Kasprzyk na scenie teatralnej występuje już od ponad czterech dekad. Do niedawna aktorka mogła liczyć na tzw. ciepłą posadkę, jaką był etat w Teatrze Kwadrat. Taka forma zatrudnienia jest dla wielu artystów niemal świętym graalem, a Kasprzyk mogła się nią cieszyć przez blisko 17 lat.
Zgadzacie się z jej decyzją?
Całego odcinka podcastu "Dobrze powiedziane" można posłuchać na YouTube, Spotify oraz w aplikacji Audioteki. Nowe odcinki w każdy czwartek.