Bohaterem nowego odcinka programu "Portret" jest książę Jan Lubomirski-Lanckoroński. Biznesmen i filantrop otworzył się w rozmowie z Michałem Dziedzicem w temacie swojego pochodzenia, wielkich pieniędzy, znajomości z brytyjskimi royalsami i małżeństwa z Dominiką Kulczyk. Zobaczcie odcinek!

Jan Lubomirski-Lanckoroński to jedna z najbardziej intrygujących postaci polskiego świata-biznesu. Szczególne zainteresowanie budzi jego arystokratyczne pochodzenie, a jako potomek jednego z najbardziej rozpoznawalnych rodów magnackich w Polsce Jan aktywnie kultywuje rodzinne tradycje. Sporo rozgłosu przyniosło mu również małżeństwo z Dominiką Kulczyk - w 2013 roku para rozstała się po ponad 12 latach związku, podczas którego doczekali się dwójki dzieci: syna Jeremiego i córki Weroniki. Ich relacja wzbudzała zainteresowanie z oczywistych powodów.

Mieliśmy świadomość tego, skąd pochodzimy, świadomość tego, jak jesteśmy postrzegani i jak do nas podchodzą ludzie. To jest taki fenomen na skalę Polski - połączenie, wyjdzie tutaj mój brak samokrytycyzmu, najważniejszej rodziny arystokratycznej i najbogatszej ówcześnie polskiej rodziny. To było coś

 - wspomina arystokrata.

Co ciekawe, połączenie arystokracji i wielkich pieniędzy nie przypadło do gustu... arystokratom. Lubomirski zdradził, że jego grupa społeczna jest "potworną konserwą".

Moja grupa społeczna jest potworną konserwą. Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo niektórzy krewni - dla nich wręcz nie wolno się ożenić poza grupę. 95 proc. moich krewnych ożeniło się ze swoimi krewnymi. Mój ślub z Dominiką wywołał (poruszenie - przyp. red.)

 - zdradza.

Książę w rozmowie z Michałem Dziedzicem zapewnia też, że teściowie - Grażyna i Jan Kulczykowie - "nie obsypywali" młodego małżeństwa pieniędzmi i zachęcali raczej do rozkręcania własnych biznesów i karier.

Co jest ciekawe i chyba mogę za to podziękować wszystko już po latach, to było podejście i teściowej, i teścia. Moi rodzice są bardzo spolegliwi i nieba chcą przychylić, natomiast myślę, że wtedy odbierałem to nie jako chęć przychylenia nieba, ale dziś inaczej na to patrzę - to jest kwestia nieobsypywania pieniędzmi. Czyli nie "tutaj macie rodzinę, więc co miesiąc będziemy wam przelewać, róbcie co chcecie". Było inaczej - zróbcie własne interesy, własne kariery, własne działalności

 - tłumaczy w "Portrecie" książę.

Sporo emocji wzbudzają też znajomości księcia z tzw. wyższych sfer. Jan Lubomirski-Lanckoroński nie ukrywa, że obraca się wśród koronowanych głów, a z niektórymi z nich nawiązał bliższe relacje, tak jak choćby z brytyjską parą królewską - Karolem i Camillą. Brytyjscy royalsi, według zapewnień polskiego arystokraty, mocno przeżyli skandal związany z (już nie księciem) Andrzejem i jego przyjaźnią z Jeffreyem Epsteinem.

Mam ogromną przyjemność znajomości z królem Karolem III i to od lat - znamy się dwadzieścia kilka lat. Chyba dużo bliżej jesteśmy z królową Camillą. Praktycznie korespondujemy co miesiąc, jeśli nie częściej i ja muszę powiedzieć, że widać u nich ten smutek. To są ludzie, to nie są roboty. Myślę, że odhumanizowujemy takie postacie jak król, królowa. Karol jest bratem Andrzeja i myślę, że dla niego to jest tragedia osobista, ale nie można swoich powiązań rodzinnych przedkładać nad wymierzanie sprawiedliwości

Czy książę Lubomirski ma służbę? W ilu domach tak naprawdę mieszka? Jak zrobił swoje pierwsze pieniądze? Odpowiedzi na te i wiele więcej pytań w najnowszym odcinku "Portretu" - zobaczcie wideo powyżej!

Jan Lubomirski-Lanckoroński w programie "Portret"
Jan Lubomirski-Lanckoroński w programie "Portret" © materiały prasowe
Jan Lubomirski-Lanckoroński w programie "Portret"
Jan Lubomirski-Lanckoroński w programie "Portret" © materiały prasowe
Piotr Grabarczyk "Grabari" Dziennikarz Pudelek.pl
Piotr Grabarczyk "Grabari"
Piotr Grabarczyk "Grabari" Dziennikarz Pudelek.pl

Wszystkie odcinki programu "Portret"

Odcinki innych programów

Wybrane dla Ciebie