Krzysztof Rutkowski BEZDUSZNIE o swoim 17-letnim dziecku ze związku z Nataszą Zych: "MENTALNIE NIE MAM SYNA". Chce mu obniżyć alimenty... (WIDEO)
Bohaterem kolejnego odcinka programu "Portret" jest Krzysztof Rutkowski. Prowadzący program Michał Dziedzic postawił kontrowersyjnego celebrytę w ogniu niewygodnych pytań i nie pozwolił mu na wymijające odpowiedzi. Rutkowski tłumaczył się m.in. z wydziedziczenia nastoletniego syna i chęci obniżenia mu alimentów. Bez ceregieli określił też swój stosunek do zdrady. Było gorąco... Zobaczcie wideo!
Wizyta Krzysztofa Rutkowskiego w programie "Portret" okazała się prawdziwą karuzelą emocji i swoistym pojedynkiem między gospodarzem formatu a jego gościem. Michał Dziedzic skonfrontował detektywa-celebrytę z trudnym tematem jego nastoletniego syna, którego Rutkowski publicznie się wyparł i nazwał go "niewdzięcznym bękartem", oczerniając przy tym matkę chłopaka, Nataszę Zych.
Mam i nie mam syna. Mam i nie mam, dlatego, że mentalnie go nie mam
Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę Rutkowskiemu, że takie słowa są okrutne, ale ten nie zamierzał się z nich wycofywać i zapewniał, że dla niego temat pierworodnego syna "nie istnieje" i jest "zamknięty".
Ale prawdziwe! Co ja mam tobie mówić, dla publiki i uzewnętrznić się: "tak, przepraszam, może faktycznie się zastanowię"? Być może, jeżeli on będzie suwerenny, samodzielny... To nie chodzi o to, że on ma być mi wdzięczny, ja nie powiedziałem tego przed atakami, które były na mnie robione i kiedy dziecko zajmuje stanowisko w różnych mediach (...) Ja nie odtrąciłem dziecko, to Natasza, zwana Joanną, sama odtrąciła mnie od tego kontaktu (...) Moje stanowisko jest jedno: dla mnie temat jest zamknięty, dla mnie ta sytuacja nie istnieje
Rutkowski przyznał również, że chce "zejść" z alimentów dla chłopaka z 3 tysięcy złotych miesięcznie do tysiąca złotych. W trakcie rozmowy nie mogło zabraknąć też wątku zdrady, której celebryta dopuścił się w związku z Mają Rutkowski, zanim jeszcze para zdecydowała się na ślub. Ujawniła to jego kochanka, Dominika Zasiewska - znana w mediach jako "Wodzianka".
Nie chcę do tego wracać. Było, zdarzyło się, popełniłem ogromny błąd, za co wszystkich przepraszam, którzy to widzieli i osoba, która chciała zaistnieć w mediach i rozliczać mnie i biczować publicznie na oczach całej Polski (...) Kiedy jej powiedziałem, że kończymy ten kontakt, 1 listopada, piękny dzień i wymowny, że zakopujemy tę naszą znajomość, wrzucamy ją do trumny i zakopujemy dwa metry pod ziemię. Zrobiłem źle, Maja to bardzo przeżyła
Jaka jest geneza jego konfliktu ze Zbigniewem Ziobro? Co powiedział na temat sprawy Emilii Koprowskiej? Zobaczcie materiał wideo i pełny odcinek programu "Portret" powyżej!