Maja Rutkowski ZIRYTOWANA pytaniem o samochód za milion złotych: "NIE PYTAJCIE MNIE O PIENIĄDZE"
O finansach Mai i Krzysztofa Rutkowskich mówi się już od dawna. Sami zainteresowani chętnie obnoszą się luksusowym życiem w mediach społecznościowych. Temat przybrał na sile w maju, gdy słynny detektyw bez licencji zjawił się w sądzie w sprawie o alimenty na nieślubnego syna. Jak się okazało, musi płacić jedynie 3 tysiące miesięcznie, bo oficjalnie ma niską emeryturę, 6 tysięcy oszczędności i utrzymuje go żona.
Maja Rutkowski nie chce mówić o pieniądzach
Piotr Grabarczyk miał okazję porozmawiać z Mają podczas nagrania specjalnego odcinka "Królowej przetrwania". Gdy zapytał ją o luksusowe samochody, jakimi przyjechali na event, Maja nie chciała zbytnio zagłębiać się w szczegóły
Wiesz co, ja już nie chcę mówić o pieniądzach. Mam swoją wartość, duże serce, piękny kapelusz, moje geterki i body wyszczuplające. Oprócz tych rzeczy, na które ciężko pracuję, ja chcę się pokazać, jakim jestem człowiekiem. Nie chcę o pieniądzach mówić. My dużo podróżujemy, wygodny samochód to jest dla nas komfort i tyle. Naprawdę nie zwracam uwagi na marki. Dla mnie wygoda jest istotna. Zobaczcie moje serce, mój sposób bycia. Nie oceniajmy już przez te pieniądze i proszę portale plotkarskie o niezadawanie mi takich pytań. Trochę mnie krzywdzicie. Po tym programie tysiące widzów do mnie pisze, że poznało prawdziwą Maję. Nie wiem tylko, dlaczego dopiero teraz - mówiła w rozmowie z Pudelkiem.
Całą rozmowę z Mają zobaczycie w powyższym materiale wideo.