Erling Haaland stał się bohaterem tegorocznego mundialu. W meczu z Brazylią 25-latek dwukrotnie umieścił piłkę w siatce i zagwarantował reprezentacji Norwegii miejsce w ćwierćfinale. W czterech spotkaniach sportowiec strzelił już siedem goli. Warto wspomnieć, że to najlepszy wynik norweskich piłkarzy na mistrzostwach świata.
Tak wypoczywają w trakcie mundialu polscy piłkarze
Nagranie z rapującym Erlingiem Haalandem hitem internetu
Sukces sportowy przełożył się także na wzrost popularności 25-latka. Nagrania z udziałem piłkarza stały się viralami, a użytkownicy TikToka na potęgę wykorzystują w swoich nagraniach przyśpiewkę "Haaland (Ha Ha Ha)", której geneza sięga występów piłkarza w Manchesterze City. Nie dziwi więc fakt, że internauci dokopali się także do nagrania sprzed lat. Dekadę temu nastoletni wówczas Erling wspólnie ze znajomymi z kadry młodzieżowej wypuścił piosenkę "Kygo Jo", w której rapuje. Kawałek został opublikowany jako Flow Kingz i dziś ma już 22 miliony wyświetleń w serwisie YouTube.
W sekcji komentarzy pod nagraniem nie brakuje wpisów zamieszczanych po spektakularnym występie Haalanda na mundialu. Internauci śmieszkują, że sport to dla niego sposób na promocję muzyki. Nie brakuje też apeli o odśpiewanie utworu po ewentualnym zwycięstwie Norwegii w finale.
Haaland został piłkarzem, żeby promować swoją muzykę, geniusz; Jeśli Norwegia wygra Mistrzostwa Świata, Haaland i jego przyjaciele powinni zaśpiewać tę piosenkę na stadionie; Zostanie zawodowym piłkarzem to prawdopodobnie największy chwyt reklamowy, jaki raperzy kiedykolwiek zastosowali, by wypromować swoją piosenkę; Powinni zagrać tę piosenkę, kiedy wygrają mistrzostwa świata; Muzyka straciła wielką ikonę na rzecz piłki nożnej - czytamy.
A wy słyszeliście już rapującego Erlinga Haalanda?