John Goodman, aktor i komik znany z takich produkcji jak "Barton Fink", "Cloverfield Lane 10" czy "Alpha House", przez wiele lat bezskutecznie walczył z nadprogramowymi kilogramami. Sam przyznawał, że regularnie wpadał w błędne koło odchudzania i ponownego tycia. W rozmowie z Davidem Lettermanem w jego autorskim programie wspominał zmaganie się z efektem jo-jo oraz nadmierną słabość do alkoholu.
Traciłem 60 funtów (ok. 27 kilogramów - przyp. red.) każdej wiosny… a potem za bardzo polubiłem jęczmienne trunki - opowiadał. Efekt jo-jo towarzyszył mu przez długi czas i dopiero kompleksowa zmiana nawyków pozwoliła aktorowi uzyskać i utrzymać wymarzoną sylwetkę.
Kluczowym elementem przemiany Johna Goodmana okazała się dieta śródziemnomorska opracowana przez trenera Mackiego Shilstone'a. Aktor postawił na menu złożone z warzyw, owoców, ryb, roślin strączkowych, pełnoziarnistych produktów oraz oliwy z oliwek. Jednocześnie zrezygnował z cukru, ograniczył czerwone mięso i wysoko przetworzoną żywność. Dużą wagę przywiązywał również do wielkości posiłków. To było po prostu pilnowanie porcji i mówienie sobie: nie potrzebuję tego - powiedział w wywiadzie dla magazynu "People".
Zobacz: Katarzynie Skrzyneckiej udało się schudnąć 10 KILOGRAMÓW w 5 tygodni. Co wykluczyła z diety?
To nie stan zdrowia Rosiewicza zaważył o odejściu z "Tańca z gwiazdami"? "POLSAT PRZESTRASZYŁ SIĘ KONTROWERSJI"
John Goodman dla zdrowia przestał pić alkohol
Zmianie sposobu odżywiania towarzyszyła regularna aktywność fizyczna. Aktor ćwiczył sześć razy w tygodniu, dużo spacerował i trenował rekreacyjnie boks. Podkreślał jednak, że nie zależało mu na wyczerpujących treningach. Pocę się, ale nie wariuję - tłumaczył.
Największy przełom nastąpił jednak w 2007 roku, kiedy John Goodman całkowicie zrezygnował z alkoholu. Po latach przyznał, że uzależnienie miało ogromny wpływ zarówno na jego zdrowie, jak i relacje z bliskimi.
To było 30 lat choroby, która odbijała się na wszystkich wokół mnie. Doszło do tego, że za każdym razem, gdy piłem, stawało się to coraz bardziej wyniszczające. To było życie albo śmierć. Trzeba było przestać
Aktor wielokrotnie podkreślał również, że jego problemy z jedzeniem i alkoholem były ze sobą ściśle powiązane. W wywiadzie dla ABC News przyznał, że oba nawyki były próbą wypełnienia dziury, której nie da się wypełnić niczym innym niż dobrem.
Zobacz: Lindsay Lohan świeci na Instagramie ODMIENIONĄ TWARZĄ, a jej fani kibicują: "Mam obsesję" (ZDJĘCIA)