Benedyktyni z Tyńca wymyślili torby i opaski z... egzorcyzmami: "Dziś jest bardzo dużo lęku przed diabłem"

"Sam pij swoją truciznę, idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności" - głosi napis na opaskach i torbach. Kupilibyście?

Benedyktyni z klasztoru w Tyńcu, ulubionego miejsca medytacji Tomasza Karolaka, wpadli na dość egzotyczny pomysł. Wymyślili, że zaczną produkować torby i opaski z egzorcyzmami, które mają "chronić przed diabłem", a także koszulki nawiązujące do popularnego hasła Keep Calm. Jak tłumaczy Grzegorz Hawryłeczko, benedyktyn tyniecki, w dzisiejszych czasach "dużo jest lęku przed diabłem", stąd pomysł na gadżety, które miałyby skłaniać do życia w zgodzie z Bogiem:

Ma to pozytywny przekaz, że nie chcę mieć nic wspólnego z grzechem. Myślę, że dziś jest bardzo dużo lęku przed diabłem. Nigdy nie było takiego zainteresowania rzeczami, które mogą chronić przed diabłem, jak jest teraz. Ma to być przypominacz, że zło jest w świecie. Napis oznacza: "Sam pij swoją truciznę, idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności".

Opaski podobno sprzedają się świetnie. Kosztują 10 zł, torba - 15.

Kupicie?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą