Edward Miszczak skwitowałby to krótkim hasłem: "Moda na Polsat trwa". Nie wiemy, jak w rankingach oglądalności wypadną inne programy, lecz "Taniec z Gwiazdami" po raz kolejny zapowiada się na największy hit ramówki. Jesienią na parkiet znów wkroczy 12 postaci znanych ze świata filmu, muzyki, telewizji i social mediów, a ich popisy oceni nowa jurorka. Oczywiście dyrektor programowy wodził za nos podczas konferencji ramówkowej, nie potwierdzając kandydatury Julii Wieniawy, choć wszystko wskazuje na to, że to właśnie ona zasiądzie za stołem.
O olbrzymim zainteresowaniu formatem świadczy nie tylko blisko dwumilionowa publiczność przed telewizorami, ale też wyprzedające się na pniu wejściówki na widownię programu. W środę o godzinie 10:00 wystartowała oficjalna sprzedaż, lecz ci, którzy spóźnili się choćby o chwilę, nie mieli już czego szukać. Na profilach społecznościowych "Tańca z Gwiazdami" pojawiła się informacja o wyczerpaniu puli biletów po zaledwie 2 minutach i 53 sekundach.
WIDEORafał Maserak NIE CIESZY SIĘ, że będzie czterech jurorów w "Tańcu z gwiazdami". Wymijająco odpowiadał na pytania o Wieniawie
Dostanie się na widownię "Tańca z Gwiazdami" graniczy z cudem?
Twórcy tanecznego widowiska odtrąbili sukces, zaś ci, którzy nie zdążyli z kupnem i będą musieli obejść się smakiem, wyrazili olbrzymie niezadowolenie w komentarzach. Wielu fanów programu twierdzi, że system sprzedaży nie zatwierdził ich płatności.
Nie było cienia szansy, żeby kupić te bilety. Miałam w koszyku o 10:01, jak przyszło do płatności, nagle błąd i nie ma miejsc. Ściema totalna; Dokładnie miałam tak samo, bilety w koszyku i w trakcie płatności informacja, że brak miejsca; Od lat próbuję kupić i zawsze problem. Bardziej show na żywo dla VIP-ów niż dla mnie; Jak co roku to samo, oszustwo; 3/4 miejsc jest dla zaproszonych gości; Raczej 2,53 sekundy - czytamy na Instagramie i Facebooku.
Ceny utrzymały się na tym samym poziomie, co przy okazji ubiegłorocznej jesiennej edycji. Zakup jednej wejściówki oznaczał wydatek rzędu 316,20 złotych za osobę, zaś miejsce na widowni odcinka finałowego wyceniono na 421,60 złotych. Kupujących obowiązywała też opłata serwisowa wynosząca 21,60 zł. Warto wspomnieć, że tym razem zobaczymy aż o dwa odcinki więcej.
Już jutro uruchomiona zostanie sprzedaż na niedzielne próby generalne. Ci, którzy chcieliby zobaczyć powstawanie programu od kulis, a przy okazji strzelić sobie pamiątkową fotkę z Mandaryną czy Heleną Englert, muszą szykować dokładnie połowę kwoty obowiązującej za właściwe odcinki. Oznacza to odpowiednio 158,10 zł i 210,80 zł w przypadku ostatniego odcinka.
Zamierzacie polować na wejściówki?