Co Fabijański chciał przekazać w niedzielnym tańcu w "TzG"? "Jakby pokazywali bitwę w związku i że kobieta też czasem jest AGRESOREM"
Kolejny odcinek "Tańca z Gwiazdami" za nami. Co swoim występem chciał przekazać Sebastian Fabijański? Jedna z komentujących najwyraźniej wyłapała to, o co mu chodziło. "Dokładnie tak chcieliśmy, żeby to było odebrane".
Po niedzielnym odcinku "Tańca z Gwiazdami" skład ekipy programu uszczuplił się o jedną parę. Decyzją widzów z tanecznego show odpadli Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski. W stawce wciąż pozostaje sporo gwiazd, które mają szansę zgarnąć Kryształową Kulę, w tym Sebastian Fabijański.
Fabijański mówi, co chciał przekazać w tańcu
Niedzielny występ Sebastian może zaliczyć do udanych. Wraz z Julią zdobyli od jurorów okrągłe 30 punktów i awansowali do kolejnego odcinka, a to w walce o słynne trofeum jest chyba najważniejsze. Komentujący docenili wyraz artystyczny jego występu, ale wśród wpisów pojawiła się też dość ciekawa interpretacja.
Zobacz także: Sebastian Fabijański i Julia Suryś wymieniają czułości przed treningiem do "TzG". Urocza z nich para? (ZDJĘCIA)
Fabijański ma NIEDOSYT i nie jest zadowolony z siebie po drugim tańcu w "TzG": "Odbiór jury był zaskakujący"
Fanka napisała, że miała wrażenie, jakby Sebastian i Julia chcieli tym tańcem coś przekazać. Jej zdaniem chodziło o to, żeby pokazać spór w relacji i to, że kobieta też bywa w nich czasem agresorem.
Najbardziej mnie wbiło w fotel, jak Julia szarpała nim... Jakby chcieli pokazać bitwę w związku i że kobieta też czasem jest agresorem... Czy ktoś jeszcze tak to odebrał? Kosmos
Co ciekawe, jej interpretacja przykuła uwagę Sebastiana na tyle, żeby jej odpisał. Mało tego - potwierdził, że dokładnie o to mu chodziło.
Dokładnie tak chcieliśmy, żeby to było odebrane
Jak myślicie, co autor miał na myśli?