Colin Farrell wpuścił kamery do swojego domu. Na ekranie pojawi się niepełnosprawny syn aktora

Colin Farrell przez dekady strzegł domowych pieleszy przed mediami. Teraz zrobił bezprecedensowy wyjątek i otworzył drzwi swojej posiadłości w Los Angeles przed ekipą filmową. W dokumencie zobaczymy nie tylko gwiazdora bez hollywoodzkiego blichtru, ale przede wszystkim czułego ojca i jego codzienność z synem Jamesem, który zmaga się z rzadką chorobą genetyczną.

Colin Farrell wpuścił kamery do domuColin Farrell wpuścił kamery do domu
Źródło zdjęć: © screen HBO
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Colin Farrell ma za sobą burzliwą drogę – od hollywoodzkiego "złego chłopca", przez głośny romans z naszą dumą narodową, Alicją Bachledą-Curuś, aż po status dojrzałego, cenionego gwiazdora i oddanego ojca. Choć aktor chętnie bryluje na czerwonych dywanach, to jego życie prywatne pozostawało ściśle strzeżoną twierdzą. Aż do teraz.


DLA CIEBIE
Pełne miski na zimę. Pudelek i Media Expert odwiedzili schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim

W sieci pojawił się zwiastun filmu dokumentalnego HBO Original pt. "Najlżejszy dotyk" (The Slightest Touch). To projekt, jakiego w dorobku Farrella jeszcze nie było – aktor po raz pierwszy w karierze pozwolił kamerom wejść do swojego domu, odsłaniając najbardziej intymne zakamarki swojego życia.

"Te trzy słowa: to dla Emmy". Niezwykła więź i bieg o życie

Głównym impulsem do nakręcenia dokumentu była wieloletnia przyjaźń aktora z Emmą Fogarty. Kobieta choruje na pęcherzowe oddzielanie się naskórka (EB) – bezlitosne schorzenie, które sprawia, że jej skóra jest krucha niczym skrzydła motyla i pęka przy najmniejszym dotyku. Choć lekarze po narodzinach dawali jej zaledwie kilka miesięcy życia, Emma właśnie skończyła 40 lat.

Z tej okazji Colin podjął z nią niezwykłe wyzwanie: przebiegł maraton w Dublinie, a na ostatnich 4 kilometrach osobiście pchał wózek inwalidzki przyjaciółki, zbierając setki tysięcy euro na pomoc chorym. W zwiastunie aktor nie kryje łez i wprost wyjaśnia, dlaczego zdecydował się na odarcie z prywatności:

Nigdy wcześniej nie pozwoliłem ekipie z kamerami zbliżyć się do mojego domu. Zrobiłem to z tego samego powodu, dla którego wy tu jesteście: dla Emmy. Tylko te trzy słowa: to dla Emmy – wyznaje poruszony gwiazdor.

Kamery w willi Farrella. W kadrze 21-letni syn James

Przełamanie domowego tabu sprawiło, że kamery zarejestrowały coś znacznie więcej niż tylko przygotowania do biegu. Widzowie zobaczą Colina w najbardziej intymnej roli – jako czułego tatę 21-letniego Jamesa (syna ze związku z modelką Kim Bordenave). Chłopak od urodzenia cierpi na zespół Angelmana – rzadką wadę genetyczną, która wiąże się z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, ruchową oraz całkowitym brakiem mowy. W materiale pojawia się także dobrze znany polskim mediom młodszy syn aktora, Henry Tadeusz.

Strach przed przyszłością i misja życia

Otwarcie domowych pieleszy i nagłośnienie rzadkich chorób to kolejny krok w wielkiej przemianie Farrella. Aktor założył niedawno Colin Farrell Foundation, która ma wspierać dorosłe osoby z zespołem Angelmana. Gwiazdor nie ukrywa, że z wiekiem coraz mocniej paraliżuje go myśl o tym, co stanie się z Jamesem, gdy jego samego zabraknie:

To mój największy koszmar: co by się stało, gdybym jutro dostał zawału, a matka Jamesa miała wypadek? Nagle by nas zabrakło i co wtedy? – tłumaczył niedawno w wywiadzie, uzasadniając trudną decyzję o poszukiwaniu dla 21-latka stałego, specjalistycznego ośrodka opieki.

Dokument ma zadebiutować na platformie Max już pod koniec listopada.

"Najlżejszy dotyk"
"Najlżejszy dotyk" © screen HBO
"Najlżejszy dotyk"
"Najlżejszy dotyk" © screen HBO
"Najlżejszy dotyk"
"Najlżejszy dotyk" © screen HBO
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą