Popek ogłasza KONIEC KARIERY. "Dostałem SZAŁU, załamałem się. ZABRAŁA MI WSZYSTKO"

Popek opublikował w sieci dramatyczne nagranie, w którym poinformował o zniknięciu z platformy YouTube ponad 250 swoich utworów. Kompletnie załamany twierdzi, że bezpowrotnie utracił dorobek artystyczny gromadzony przez ponad dwadzieścia lat. W emocjonalnym wystąpieniu raper zapowiedział definitywne pożegnanie ze sceną muzyczną.

Popek zapowiedział, że kończy z karierą muzycznąPopek zapowiedział, że kończy z karierą muzyczną
Źródło zdjęć: © Instagram
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Popek zasłynął z kontrowersyjnego wizerunku, wulgarnych piosenek i... udziału w "Tańcu z Gwiazdami". Raper na Instagramie wyznał, że nagle stracił ogromną ilość ze swego muzycznego katalogu, co wywołało u niego potężny wstrząs psychiczny. W opublikowanym wideo podsumował dotychczasową drogę i zwrócił się wprost do słuchaczy, nie kryjąc ogromnego żalu.

Chciałem się z wami pożegnać. Podziękować wam za 25 lat bycia zakochanym najlepszej d***e na świecie: ma na imię muzyka. Kocham ją na zabój, jak własne dzieci

Setki skasowanych piosenek Popka: konflikt wokół kanału WagWan

Według relacji muzyka z YouTube'a zniknęło łącznie około 250 plików, z czego większość stanowiły jego autorskie nagrania i starsze "garażówki". Popek zaznaczył, że za czystką na kanale nie stoją bezpośrednio administratorzy serwisu, lecz jego były współpracownik.

Wszystkie piosenki z WagWan, część mojej spuścizny artystycznej poszła się j***ć. Wiem, kto w tym palce maczał. Najgorsze, że tam pisze, że to usunął nie Youtube, tylko mój współtwórca tego kanału i jeszcze się tym pochwalili na GlamRapie. Uciekło mi z domu ok. 250 dzieci, bo tyle piosenek zostało wykasowanych i ok. 200 to była moja muzyka autorska, moje garażówki

- opowiadał.

Problemy licencyjne ciągnęły się za Popkiem od dłuższego czasu. Oś sporu stanowiły zgłoszenia dotyczące naruszeń praw autorskich, za którymi miała stać kobieta o imieniu Marta. Pierwsze poważne zgrzyty pojawiły się po zablokowaniu piosenki "Mamo, tato", w której wykorzystano fragmenty legendarnego hitu "Bohemian Rhapsody" grupy Queen. Niedługo potem podobny los spotkał kolejny popularny numer artysty, "Dirty Diana".

Załamany Popek prosi fanów o pomoc: "Całą noc płakałem"

Utrata nagrań okazała się dla gwiazdora ciosem, po którym nie potrafi dojść do siebie. Twórca błaga internautów o wsparcie w ratowaniu życiowego dorobku.

Dostałem szału, załamałem się. Ja już przegrałem Pani Marto. Proszę, żebyście mi pomogli stanąć na nogi, jak z tego wyjść, bo bez muzyki nie potrafię żyć. (…) Zabrała mi wszystko w jeden dzień. Całą noc płakałem

- przyznał Popek. 

Choć słowa o zakończeniu kariery brzmią definitywnie i ostatecznie, fani zastanawiają się, czy to naprawdę koniec, czy może jednak - emocjonalna reakcja na ogromny cios.

Popek
Popek © Instagram
Popek
Popek © Instagram
Popek
Popek © Instagram
Popek
Popek © Instagram
Popek
Popek © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą