"Często robię zakupy dla rozładowania emocji. Zaszywam się w secondhandach na parę godzin!"

Sablewska walczy z chandrą chodząc na zakupy. Cierpi na nią często?

Dla Mai Sablewskiej zakupy to idealny sposób na chandrę. Gdy jest przygnębiona najchętniej zaszywa się na kilka godzin w sieciówkach lub sklepach z używaną odzieżą. Równie chętnie robi jednak zakupy w markowych butikach.

Często po prostu dla rozładowania emocji udaję się do jakiegoś sklepu. Zaszywam się wtedy w sieciówkach lub secondhandach, tam wtedy znikam na parę godzin.

Biorąc pod uwagę wielkość jej szafy, można sądzić, że chandra dopada ją dosyć często.

Przypomnijmy, jak z tą przypadłością radzi sobie Siwiec: "Przed jesienną chandrą trzeba wyjechać w ciepłe kraje!"

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Newseria Lifestyle

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą