Kilka tygodni temu Michał Wiśniewski, który obecnie rozwodzi się z żoną numer pięć, napomknął publicznie o kolejnej próbie stworzenia udanej relacji z byłą małżonką numer dwa. Mandaryna, bo o niej mowa, nie czyni na razie wielkich planów na przyszłość i po prostu apeluje, aby dać się rozwijać ich starej-nowej relacji w spokoju.
Czy Mandaryna pytała dzieci o zgodę na powrót do Michała?
Warto wspomnieć, że Michał i Marta doczekali się dwójki pociech, Xaviera i Fabienne, które dziś wkraczają pewnym krokiem w dorosłość. Tymczasem ich mama kontynuuje medialne tournée przed "Tańcem z Gwiazdami", gdzie ma nadzieję wkrótce sięgnąć po Kryształową Kulę.
W rozmowie z Plejadą przewinął się na przykład wątek tego, czy Marta zapytała dzieci o zgodę przed głośnym powrotem do ich taty. Okazuje się, że nie czuła takiej potrzeby, bo to się po prostu stało i tyle.
Nie pytamy się siebie o zgodę, czy można wejść [w związek - przyp.red.]. To w ogóle nie była taka sytuacja, ona się jakoś tak po prostu zadziała
WIDEOZapytaliśmy Polaków o powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny. "Ile ma żon, jego problem"
Przy okazji wspomina, że nie musiała przeprowadzać z Xavierem i Fabienne poważnej rozmowy, bo w ich rodzinie pewne rzeczy po prostu się dzieją i ponoć wszyscy o nich wiedzą.
Nie musiałam przyjść i powiedzieć moim dzieciom: "Słuchajcie, wracam do waszego taty". Tylko to się po prostu w jakiś sposób zadziało. W naszej rodzinie jest tak, że nazywamy pewne rzeczy po imieniu, natomiast niektóre się po prostu dzieją, a wszyscy o nich wiedzą. To są te więzy. To jest też to, co miałyśmy z Fabką na "Azja Express". Wystarczy jedno spojrzenie, jeden gest i my obie wiedziałyśmy, że biegniemy gdzie indziej.
Przypomnijmy, że sam Xavier wspominał w komentarzu dla Eski, że powrót rodziców do siebie był dla niego i siostry ogromnym szokiem. Czy można było tego uniknąć? Pewnie tak, ale "niektóre rzeczy się po prostu dzieją, a wszyscy o nich wiedzą", więc trudno z tym dyskutować i tyle.
Był to dla nas szok, ale super widzieć ich szczęśliwych, a tak jest, gdy są przy sobie. Trzymam za nich mocno kciuki, na pewno na razie roznieśli internet
Kibicujecie im?