Związek Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej od samego początku budzi ogromne zainteresowanie mediów. W grudniu 2024 r. para doczekała się przyjścia na świat ich pierwszego synka - Romea. Niedawno Hakiel i Serowska poinformowali widzów, że spodziewają się kolejnego dziecka. Partnerka tancerza, która ma zakusy na karierę w show-biznesie, przyznała wprost, że widok dwóch kresek nie wywołał u niej natychmiastowego wybuchu radości. W jej głowie szybko pojawiły się obawy, jak poukładać codzienność na nowo.
Ogólnie to nie jest tak, że ja stałam się jakąś super fanka dzieci, to tak nie działa. Ale podobno to tak jest, że swoje się zawsze lubi, a z resztą to tak różnie. (...) Hakiel mnie zaatakował (śmiech). Mi w ogóle mówiono, że po pierwszej ciąży bardzo łatwo zajść w drugą. Ja nie do końca w to wierzyłam, ale jak widać jest to prawda. (...) Faktycznie nie ukrywałam tego, że na początku wcale nie byłam super przeszczęśliwa. Włączył mi się taki analityczny umysł, jak to wszystko ułożyć, żeby było dobrze.
WIDEODominika Serowska zaraża Hakiela swoją miłością do mody. Wbiła SZPILĘ Cichopek!
Dominika Serowska szczerze o tym, jak zareagowała na drugą ciążę
Celebrytka wyznała, że ona i jej partner zareagowali zupełnie inaczej. Ona nie ukrywała swego wahania i niepewności, natomiast Marcin Hakiel (który ostatnio jest krytykowany za swój głupi żart dotyczący planowania potomstwa) od początku był nakręcony.
On to się cieszył. Marcin jest inny niż ja. On jest taki, że on bardziej żyje chwilą. Ja też żyję chwilą, ale lubię pewne rzeczy mieć poukładane, ja jestem zodiakalnym koziorożcem
Dominika podkreśliła, że kobiety nie powinny wstydzić się takich myśli i że uważa, że sama dała dobry przykład, ponieważ wiele osób w jej sytuacji obawia się swoich prawdziwych emocji.
Uważam, że (...) to, że nie od razu zareagowałam jakoś super euforycznie to jest też tak, że dużo kobiet boi się to powiedzieć. Że na przykład nie ucieszyły się albo że się zmartwiły, albo że na początku zareagowały inaczej. Człowiek ma prawo do naprawdę różnych swoich emocji i to jest normalne. Miałam taki moment i wiadomo, że byłam taka trochę przerażona, jak to ułożyć, ale jak poszłam do lekarza i usłyszałam pierwsze bicie serca, to też zaczynasz inaczej myśleć
Dominika Serowska dodała, że choć na początku była sceptyczna, to wszystko zmieniło się, kiedy podczas wizyty u lekarza usłyszała bicie serca.
To bicie serca, jest w tym coś takiego magicznego. Marcin też bardzo na to reaguje (...) Jest to moment taki magiczny, który daje dużo do myślenia. "Dobra, dam radę"