Gdy wydawało się, że epilog medialnego i prawnego konfliktu Dody i jej byłego męża Emila S. ma się ku końcowi, artystka znów odpaliła prawdziwą bombę na swoich mediach społecznościowych. Rabczewska poinformowała fanów, że wreszcie zapadł prawomocny wyrok w sprawie jej eks.
Doda świętuje wygraną w sądzie
Jak się okazuje, całe postępowanie dotyczyło naruszenia dóbr osobistych artystki w związku z głośnymi wypowiedziami, których Emil S. udzielił podczas jednego z wywiadów. Producent nie szczędził wówczas byłej ukochanej gorzkich słów i kontrowersyjnych zarzutów, co spotkało się z natychmiastową reakcją prawną ze strony Dody. Ta postanowiła walczyć o swoje dobre imię przed sądem — i jak dziś z dumą obwieszcza, że wygrała.
Wyrok skazujący dla Emila S. W końcu prawomocny. Boże, od lutego jak ja musiałam się gryźć w zęby. Jak mnie to uczy cierpliwości, kiedy dostaję takie różne pisma od prawników i mówią: "Pani Doroto, musimy poczekać, żeby się wszystko uprawomocniło". (...). Niestety trzeba czekać minimum rok ze względu na taką, a nie inną pracę polskiego sądownictwa, zatłoczonego najwidoczniej innymi sprawami, aby w końcu doczekać się sprawiedliwości. Także Emil S. skazany - póki co za swój pierwszy podcast – poinformowała na nagraniu.
ZOBACZ TAKŻE: Ministerstwo Zdrowia bierze pod lupę fundację Dody! Nie przekazała sprawozdań finansowych z jej działalności
WIDEODoda o związku Majdana i Rozenek: "Idealnie do siebie pasują. TRAFIŁ SWÓJ NA SWEGO"
Doda wykorzystała tę okazję, by dodać otuchy swoim fanom oraz wszystkim ofiarom cyberprzemocy. Zapewniła, że chociaż batalia w polskich sądach wymaga gigantycznej cierpliwości, to nie należy się poddawać.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO NA PUDELKU: Doda miała chrapkę na posadę w "The Voice". "Dla produkcji jest zbyt kontrowersyjną postacią"
Doda złożyła kolejne pozwy
Artystka stanowczo zaznaczyła przy tym, że walka sądowa nie jest dla niej sposobem na podreperowanie domowego budżetu. To jednak nie koniec sądowej ofensywy wokalistki! Doda ujawniła, że na jej wokandzie czekają już kolejne sprawy – w tym aż trzy karne.
Ja nie chcę żadnej złotówki, ja nie chcę od frajerów żadnych pieniędzy! Wszystkie pozwy, a mam je jeszcze cztery, w tym trzy karne w związku z Matusiakiem i innymi szalonymi byłymi, którzy postanowili być Januszami biznesu i marketingu i wymyślić plan doskonały... Wszystkie pieniądze są na cele charytatywne: dzieci chore na onkologię i zwierzęta – podsumowała.
Czekacie na dalszą część tej historii?