Emilia Komarnicka znalazła się w centrum zainteresowania po krótkiej, jak się okazało, przygodzie w "Tańcu z Gwiazdami". Aktorka nawet w czasie treningów znajdowała czas dla swoich bliskich. W ubiegłym tygodniu ruszyła w miasto z mężczyzną, którego obdarowała buziakiem w policzek.
Emilia Komarnicka nie przypuszczała, że tak szybko będzie musiała zapełnić wolne godziny w codziennym harmonogramie, które zamierzała przeznaczać na intensywne treningi do "Tańca z Gwiazdami". Niespodziewanie dla niej samej okazało się, że publiczność postanowiła błyskawicznie pozbawić ją marzeń o wygraniu Kryształowej Kuli. Towarzyszący jej na parkiecie Stefano Terrazzino nie ukrywał zaskoczenia takim obrotem spraw. Wprost przyznał, że werdykt widzów mógł być podyktowany ich podkreślaną na każdym kroku kilkuletnią współpracą przed programem i mylnie przypisywanym aktorce doświadczeniem tanecznym.
Gwiazda "Na dobre i na złe" wciąż jednak dzieli czas pomiędzy pracę na planie serialu, występy w teatrze i opiekę nad dwoma synami. W ubiegłym tygodniu stołeczni fotoreporterzy dostrzegli ją przed wejściem do restauracji. Czekał już tam na nią ubrany na czarno wysoki brunet, którego cierpliwość została nagrodzona dyskretnym uśmiechem i pocałunkiem w policzek.
Tego dnia aktorka była widziana w kremowym płaszczu, jasnych, oversizowych jeansach i zamszowych kozakach. Myślicie, że teraz poświęci mu jeszcze więcej czasu?
Mężczyzna otrzymał całusa w policzek.
Emilia Komarnicka spędziła popołudnie w miłym towarzystwie.
Wspólnie zastanawiali się nad wyborem dania z menu.