Ewa Farna o swojej figurze: "Mała czarna nie jest dla mnie. Lubię trochę poprowokować"

"Zawsze będą pisać cokolwiek założę, zawsze ktoś ma coś do powiedzenia. Internauci mają swoje zdanie, często anonimowe".

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Ewa Farna od kilku lat toczy nierówną walkę z dodatkowymi kilogramami. Niestety ze zmiennym powodzeniem. Szczególnie zgubna okazała się jej słabość do fast foodów i słodyczy. Kiedy udaje jej się schudnąć, z dumą chwali się tym w sieci i eksponuje smukłe ciało na ściankach.

Jurorka Idola podkreśla, że akceptuje swoje ciało i nie uważa, że wygląda źle. W rozmowie z Piotrem Grabarczykiem stwierdziła, że media zawsze będą oceniać jej wygląd. Dodała, że lubi prowokować stylizacjami i nie ma problemu z eksponowaniem kobiecości.:

Jestem kobietą, a co! Na mnie napis Barbie brzmi absurdalnie. To na przekór wszystkiemu, nie jestem Barbie, to jest widoczne - powiedziała. Internauci mają często swoje zdanie, często anonimowe, gratuluję skromności. Zawsze będą pisać cokolwiek ja założę, zawsze ktoś ma coś do powiedzenia. Mała czarna nie jest dla mnie, lubię trochę poprowokować.

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą