FEMINISTA Grzegorz Hyży dyskutuje o prawie do aborcji i równouprawnieniu. O "'TACIERZYŃSTWIE GERIATRYCZNYM' jakoś nikt nie mówi"

Eldorado
Grzegorz Hyży o aborcji Grzegorz Hyży o aborcji
Źródło zdjęć: © Instagram, KAPIF

Temat praw kobiet i dostępu do aborcji ponownie wywołał w całym kraju potężną dyskusję. Dwa dni po decyzji Sejmu na ulice polskich miast wyszli obywatele pod hasłem "Czerwona kartka za aborcję". Do społecznego zrywu niespodziewanie dołączył Grzegorz Hyży, który opublikował na Instagramie manifest ojca i męża.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Grzegorz Hyży, który z pierwszego małżeństwa z Mają Hyży doczekał się bliźniaków Wiktora i Alexandra, a z obecną żoną Agnieszką wychowuje syna Leona, postanowił bezpośrednio odnieść się do bieżących wydarzeń politycznych i spojrzeć na całą sprawę z perspektywy ojca i męża.

Choć Sejm przyjął we wtorek dwie ustawy dotyczące aborcji, w tym dekryminalizację pomocy przy zabiegu oraz dopuszczenie terminacji ciąży przy ciężkich wadach płodu, emocje wokół tematu nadal nie opadły. Przypomnijmy, że projekty ustaw muszą teraz trafić do Senatu, a w kolejnym kroku zyskać aprobatę prezydenta... W tej sytuacji Grzegorz Hyży nie gryzł się w język i otwarcie skrytykował postawę mężczyzn, próbujących decydować o ciałach oraz zdrowiu kobiet.

NIE MUSISZ BYĆ KOBIETĄ, ŻEBY STANĄĆ PO JEJ STRONIE Dziś, 22 października, w całej Polsce zaplanowano protesty "Czerwona kartka za aborcję". Sześć lat po wyroku Trybunału Konstytucyjnego temat praw kobiet znowu wraca na ulice. Dwa dni temu Sejm przyjął dwie ustawy dotyczące aborcji. Dyskusja jednak na tym się nie kończy. Jestem mężem i ojcem. Byłem przy narodzinach moich dzieci. Widziałem, ile siły mają w sobie kobiety. Ale widziałem też ból, strach i zmęczenie. Całą tę rzeczywistość, której nie widać na pięknych zdjęciach z Instagrama. My, faceci, zostajemy dumnymi ojcami, zbieramy gratulacje i wracamy do codzienności. Kobiety oprócz macierzyństwa dostają cały zestaw oczekiwań: jak mają wyglądać, kiedy wrócić do pracy, jak godzić dzieci z ambicjami. I zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej. Mężczyźni mają prawo zabierać głos. Oczywiście. To także nasze rodziny i nasze dzieci. Ale mieć głos nie oznacza mieć prawa zagłuszać kobiet. Zwłaszcza gdy mówimy o ich zdrowiu, ciele i konsekwencjach decyzji, z którymi to one będą musiały żyć

- napisał na Instagramie Grzegorz Hyży. 

WIDEO
Jessica Mercedes szczerze o zarobkach influencerów: "Teraz ZARABIAMY WIĘCEJ niż w czasach świetności, chociaż MAMY MNIEJ LAJKÓW" (WIDEO)

Grzegorz Hyży przypomina, że szacunek kobietom należy się nie tylko 8 marca i pyta, czemu nikt nie mówi o "tacierzyństwie geriatrycznym"

Piosenkarz w dalszej części swojego obszernego oświadczenia bezlitośnie obnażył rażące społeczne różnice w traktowaniu obu płci. Grzegorz Hyży zwrócił uwagę na powszechne ocenianie dojrzałych matek przy jednoczesnym bezkrytycznym zachwycie nad późnym tacierzyństwem. Zaznaczył przy tym z całą mocą, że szacunek dla kobiet nie powinien sprowadzać się jedynie do corocznego wręczania kwiatów, lecz wymaga autentycznej i codziennej empatii. Jako dumny ojciec trzech synów podkreślił, jak ważna jest solidarność, a na sam koniec skierował bezkompromisowe przesłanie pod adresem wszystkich mężczyzn.

I jeszcze te podwójne standardy. Facet zostaje ojcem po siedemdziesiątce? Brawo, co za witalność! Kobieta po czterdziestce? Nagle wszyscy są ekspertami od jej wieku, zdrowia i odpowiedzialności. O "tacierzyństwie geriatrycznym" jakoś nikt nie mówi. Szacunek do kobiet nie polega na kwiatach raz w roku. Liczy się też to, co mówimy o nich przez pozostałe 364 dni. Szczególnie wtedy, gdy nie słyszą. Chcę, żeby moje dzieci dorastały w świecie, w którym kobieta nie musi tłumaczyć się ze swojego wyglądu, wieku, macierzyństwa czy życiowych wyborów. I żeby moi synowie rozumieli, że nie trzeba być kobietą, by dostrzegać niesprawiedliwość. I jeszcze jedno, panowie. Nie wystarczy szanować własnej żony, matki czy córki. Prawdziwy sprawdzian zaczyna się wtedy, kiedy potrafisz stanąć w obronie kobiety, z którą nic cię nie łączy. A jeśli nie potrafisz, może to właśnie tobie należy się czerwona kartka

- podsumował. 
Grzegorz Hyży
Grzegorz Hyży © Instagram
Grzegorz Hyży
Grzegorz Hyży © Instagram
Grzegorz Hyży
Grzegorz Hyży © Instagram
Grzegorz Hyży
Grzegorz Hyży © Instagram
Grzegorz Hyży
Grzegorz Hyży © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą