Kinga Rusin ostrzega prezydenta przed zawetowaniem zmian w prawie aborcyjnym. "Kolejne Polki będą umierać!"

Kinga Rusin nie kryje emocji po wtorkowym głosowaniu w Sejmie dotyczącym liberalizacji prawa aborcyjnego. Dziennikarka opublikowała obszerny wpis, w którym zwróciła się bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego. Nie przebierała w słowach, ostrzegając go przed konsekwencjami ewentualnego weta. "Kolejne Polki będą umierać" - napisała.

Kinga Rusin, Karol NawrockiKinga Rusin, Karol Nawrocki
Źródło zdjęć: © AKPA, KAPiF
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Kinga Rusin od lat otwarcie zabiera głos w sprawach społecznych i politycznych. Była gwiazda TVN nie ukrywa swoich poglądów, a szczególnie bliskie pozostają jej kwestie związane z prawami kobiet. W przeszłości aktywnie wspierała protesty przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych, nie szczędząc przy tym krytyki ówczesnej władzy. Teraz ponownie postanowiła zabrać głos w tej sprawie.


WIDEO
Martyna Wojciechowska o dostępie do aborcji. Ujawniła, co powiedziała córce

We wtorek, 20 października, Sejm przyjął dwa projekty ustaw dotyczących liberalizacji prawa aborcyjnego. Jeden z nich zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu, drugi przewiduje częściową dekryminalizację pomocy w aborcji.

Choć decyzja Sejmu stanowi istotny krok w kierunku zmiany obowiązujących przepisów, ustawy muszą jeszcze przejść przez Senat, a następnie trafić do prezydenta. To właśnie do Karola Nawrockiego Kinga Rusin skierowała swój emocjonalny apel.

Kinga Rusin ostro do Karola Nawrockiego. "Kolejne Polki będą umierać"

Dziennikarka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym nie pozostawiła wątpliwości, czego oczekuje od głowy państwa. Już na samym początku ostrzegła prezydenta przed skutkami ewentualnego zawetowania ustaw.

Panie Prezydencie Nawrocki, wkrótce będzie Pan miał na biurku życie kobiet! Jeśli Pan znów użyje weta, kolejne Polki będą umierać, bo lekarze, zamiast ratować im życie, będą się bali prokuratora! Kolejne będą zmuszane donosić ciążę, mimo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu, rodzić martwe dzieci lub patrzeć na ich śmierć zaraz po porodzie. Bo PAN tak zdecyduje!

- rozpoczęła.

Rusin przypomniała również wydarzenia z października 2020 roku, kiedy Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej uznał za niekonstytucyjną możliwość przerywania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu. Wspomniała przy tym o tragicznej śmierci Izabeli z Pszczyny, która zmarła w 2021 roku w wyniku wstrząsu septycznego.

Sześć lat temu apelowałam (ja i wiele kobiet) do sumień sędziów. Trybunał Przyłębskiej był głuchy i 22 października 2020 r. zgotował Polkom piekło. (...) We wtorek Sejm zagłosował za przywróceniem prawa, które praktycznie obowiązywało prawie 28 lat (także przez wiele lat za rządów PiS!), i powiedział lekarzom jasno: ratujcie kobiety, nie bójcie się prokuratora!

- stwierdziła.

W dalszej części wpisu dziennikarka odniosła się do argumentów przedstawicieli otoczenia prezydenta, którzy przekonują, że ochrona życia kobiety nie wymaga wprowadzania dodatkowych regulacji. Rusin stanowczo nie zgodziła się z takim stanowiskiem, podkreślając, że lekarze powinni mieć jednoznaczne przepisy, które pozwolą im podejmować decyzje bez obawy przed odpowiedzialnością karną.

Lekarze mają mieć to czarno na białym, a nie zgadywać, co powie prokurator

- przekonywała.

Była prowadząca "Dzień dobry TVN" przypomniała również deklaracje Nawrockiego z kampanii prezydenckiej dotyczące prawa do aborcji w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu. Zapytała, dlaczego podobnej możliwości decydowania o sobie miałyby być pozbawione kobiety, u których stwierdzono ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Sam Pan mówił w kampanii, że gdy ciąża jest skutkiem gwałtu, "ta decyzja oczywiście należy do kobiety". To dlaczego nie ma "należeć" do kobiety, która usłyszała, że płód ma nieodwracalne wady i może się urodzi, ale umrze w katuszach?!

- czytamy.

Na zakończenie Rusin odwołała się także do własnych doświadczeń jako matki dwóch dorosłych córek, przyznając, że martwi się o ich przyszłość. Jeszcze raz zaapelowała do prezydenta, by nie blokował zmian.

Każda kobieta, która umrze, bo lekarz czekał, która będzie musiała donosić ciążę, wiedząc, że urodzi umierające dziecko, która w rozpaczy pojedzie przerwać ciążę za granicę - każdą z nich będzie Pan miał na sumieniu, jeśli Pan nie podpisze tych ustaw. Nie jesteśmy nieme ani ubezwłasnowolnione! Czy sześć lat Piekła Kobiet to dla Pana wciąż za mało?

- zakończyła.

Zgadzacie się z nią?

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki © KAPiF | KAPIF.pl
Kinga Rusin
Kinga Rusin © AKPA | AKPA
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki © KAPIF
Kinga Rusin
Kinga Rusin © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą