Filip Chajzer reklamował, ludzie płacili. Teraz nie mają ani pieniędzy, ani kart sportowych, a fundacja OGŁASZA UPADŁOŚĆ: "Na koncie zostało 3 zł"

Filip Chajzer znów znalazł się w centrum medialnego zamieszania. Po kontrowersjach związanych z jego ślubem i wcześniejszych problemach fundacji "Taka Akcja" na jaw wyszła kolejna historia. Tym razem chodzi o karty sportowe, które prezenter promował w sieci. Osoby, które skorzystały z polecanej przez niego oferty, zostały bez pieniędzy i obiecanych pakietów. On sam... czuje się pokrzywdzony.

Filip ChajzerFilip Chajzer
Źródło zdjęć: © Instagram
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Filip Chajzer od lat pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego show-biznesu. Były prowadzący "Dzień dobry TVN" regularnie trafia na nagłówki portali plotkarskich, choć od pewnego czasu znacznie częściej niż o jego zawodowych poczynaniach mówi się o kolejnych aferach.

Głośnym echem odbiły się między innymi problemy prowadzonej przez niego fundacji "Taka Akcja", która nie przekazała części środków zebranych na leczenie chorych dzieci. Prezenter tłumaczył wówczas, że organizacja padła ofiarą nieuczciwego współpracownika, a sprawą zajęła się prokuratura.


WIDEO
Bianka wiedziała kim jest Chajzer? Były partner ujawnia szczegóły

W ostatnich miesiącach nie brakowało również zamieszania wokół życia prywatnego Chajzera. We wrześniu 41-latek poślubił młodszą o ponad dwie dekady Biankę, a okoliczności ich związku szybko stały się przedmiotem medialnych dyskusji. Pudelek ujawnił nieścisłości dotyczące wieku dziewczyny i relacji prezentera z jej rodzicami. Dotarliśmy także do byłego partnera Bianki, który przedstawił wersję początków znajomości małżonków odbiegającą od ich publicznych opowieści. Według mężczyzny dziewczyna pozostawała z nim w związku, gdy poznała Chajzera. Potwierdził również, że ma 19 lat.

Kolejna afera z udziałem Chajzera. Ludzie zostali bez pieniędzy

Jak się okazuje, to jednak nie koniec kontrowersji związanych z nazwiskiem byłego gwiazdora TVN. Tym razem chodzi o ofertę kart sportowych, którą promował w swoich mediach społecznościowych. Osoby, które zdecydowały się z niej skorzystać, zostały bez wykupionych pakietów i wpłaconych pieniędzy.

Jak opisuje "wyborcza.biz", sprawa dotyczy Fundacji Renovatio, która oferowała możliwość uzyskania kart Medicover Sport osobom niemającym dostępu do takich benefitów w miejscu pracy. Aby skorzystać z oferty, należało zapisać się do fundacji, opłacić składkę członkowską i wybrać odpowiedni pakiet. Chajzer zachwalał to rozwiązanie w swoich mediach społecznościowych, a po publikacji jego nagrania zainteresowanie ofertą znacząco wzrosło.

Dawid Librowski, prezes Fundacji Renovatio, tłumaczy, że do nawiązania współpracy z Chajzerem doszło przypadkowo. Prezenter regularnie trenował na siłowni i sam korzystał z karty umożliwiającej dostęp do różnych obiektów sportowych.

Dogadaliśmy się i podpisaliśmy umowę o współpracy. W momencie, gdy byliśmy aktywnym partnerem Medicovera, [Filip] zarekomendował naszą Fundację jako jedną z dróg do posiadania karty sportowej

- powiedział.

Problemy zaczęły się, gdy Medicover zakończył współpracę z fundacją, zarzucając jej nieprawidłowości w sposobie realizowania oferty. Osoby, które wcześniej wpłaciły pieniądze, nie otrzymały dostępu do wykupionych pakietów. Jak ustaliła "wyborcza.biz", poszkodowanych może być nawet 60-80 osób. Jeden z czytelników zdradził, że wpłacił 200 złotych.

Co więcej, prezes fundacji przyznał, że pieniądze wpłacane przez klientów zostały przeznaczone na bieżące wydatki organizacji, w tym wynagrodzenia i utrzymanie strony internetowej. Fundacja złożyła już wniosek o ogłoszenie upadłości i nie dysponuje środkami na zwrot wpłat.

Na koncie Fundacji zostało 3 zł

- wyznał w rozmowie z "wyborcza.biz".

Przedstawiciele Medicovera przekonują, że wielokrotnie zgłaszali zastrzeżenia dotyczące działalności Renovatio, a pieniądze wpłacane przez zainteresowanych nigdy nie trafiały na konto firmy.

Współpraca między Medicover Sport a Fundacją Renovatio została zakończona. Przed podjęciem tej decyzji wielokrotnie komunikowaliśmy Fundacji nasze zastrzeżenia dotyczące sposobu realizacji oferty, a podstawy zakończenia współpracy zostały jej formalnie przedstawione. Środki wpłacane przez osoby zapisujące się do programu nie trafiały do Medicover Sport. Fundacja Renovatio nie została również obciążona przez Medicover Sport kosztami tych pakietów. Medicover Sport nie otrzymał więc z tego tytułu wynagrodzenia ani od uczestników programu, ani od Fundacji

twierdzi Wojciech Sobczak, kierownik Działu Komunikacji Zewnętrznej w Medicover.

Do sprawy odniósł się również menedżer Filipa Chajzera, Oskar Maya. W oświadczeniu przesłanym do redakcji zapewnił, że prezenter... czuje się pokrzywdzony i zamierza dochodzić swoich praw.

Filip czuje się oszukany i będzie dochodził swoich praw. Jako pierwsi domagaliśmy się wyjaśnienia z obu stron, jednak Medicover nie przesłał nam zadowalających odpowiedzi, po prostu nas zbywając. Fundacja przekazała nam tylko, że została oszukana przez Medicovera. Jesteśmy oburzeni tą sytuacją i mamy nadzieję, że poszkodowane osoby odzyskają pieniądze

- przekazał.

Tym samym nazwisko Filipa Chajzera po raz kolejny pojawia się w kontekście finansowych kontrowersji. Choć prezenter zapewnia, że sam czuje się oszukany, dla osób, które zaufały jego rekomendacji, najważniejsza pozostaje kwestia odzyskania wpłaconych pieniędzy. Na razie nie wiadomo jednak, czy i kiedy będzie to możliwe.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Filip Chajzer
Filip Chajzer © Instagram
Filip Chajzer
Filip Chajzer © Instagram
Filip Chajzer
Filip Chajzer © Instagram
Filip Chajzer
Filip Chajzer © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą