Magdalena Frąckowiak pojawiła się na ostatnim pokazie Łukasza Jemioła i wywołała prawdziwą sensację swoją prześwitującą kreacją. Kreacja to duże słowo, wystroiła się w bieliznę przykrytą przezroczystą siateczką i płaszcz w cętki. W rozmowie z WP wyznała, że będąc związana z modą i mając młode i zgrabne ciało, może sobie na takie kreacje pozwolić. Nie było jej zimno?
Frąckowiak broni bielizny na ściance: "Jestem młodą kobietą i mam dobre ciało. Czemu go nie pokazywać?"
"Mogę sobie na to pozwolić. Jestem związana z modą, mam przyzwolenie, żeby się tak ubrać". Nie było jej zimno?